Planując naszą tegoroczną wyprawę zamkową, ulegliśmy modzie na sporty ekstremalne. Zabraliśmy teściową. A także nad wyraz ruchliwego trzylatka i kilkadziesiąt mniejszych lub większych pakunków. Zwiedzanie pozostałości starych zamków, to czerpanie radości z oglądania ruin starszych i większych od siebie. Zapakowawszy…
Czytaj dalej...