PINEZKA

Nieludzkie

Nie jestem ludzkie nic obce mi nic znane i nic, co będzie bo nie będzie nic z takiego dziś bo drzwi są na klucz otwarte bo usta zamknięte na oścież bo nie czuję już smaku goryczy o innych zapomniałem tęskniąc…
Czytaj dalej...

Prostopadłościany

można by przypuścić, że to, co szumi, to – wspinanie się morza na palce, że zaraz zajrzy przez okno wraz z ptakami o brudnych skrzydłach, które wrzeszczą na wietrze tymczasem, otoczeni prosto-wyniesionymi-ścianami, spoglądając przez wyrzezane w murze prosto-cięte-okna z widokiem…
Czytaj dalej...

Sepia

(na odwrocie: grudzień 1913) Kremowe rysy przecinają ciemny brąz, wyrywają trzaski, jakby to miała być klatka starego filmu, w którym on i ona grają pierwszoplanowe role Oskara Fischingera. Zastanów się: on mógł być właścicielem ziemskim i poznać ją, kiedy gościła…
Czytaj dalej...

Skrzypienia platanów

Zastanów się chwilę. Jakbyś wyciągał pióro z kałamarza. Prawdziwe pióro. Prawdziwe skrzypienie o coś, z czego powstanie prawdziwy list. Taki, jakich się już nie pisze. Nie ma kto, komu, pomysłu, czasu. W długiej alei rosną wysokie platany. Paryż, Londyn, coś…
Czytaj dalej...

Linoskoczek M

  Możnaby: sen, praca, zwyczajność. Na równe ośmiogodzinne, bo przecież większość. Malowane ptaki siadają na oknach – blisko. Są tylko spokojne i dzikie. Możnaby: przyzwyczajenie, strach, niskie poczucie wartości. Może coś, kiedyś, zwyczajność. Malowane ptaki balansują na linie. Podczas upadku…
Czytaj dalej...

Artyści

zdrapię z oczu obrazy wbiję paznokcie głęboko zaśpiewam przy tym o wiośnie która nadejdzie bo musi wyrwę z uszu dźwięki hip-hopu i Bacha opluję swoje ideały piedestały cokoły pozbędę się pychy wstydu całej tej żenady zmyję z rąk dotyk węch…
Czytaj dalej...

Zabić dzień!

Wcześniej ten sam plejstocen Później te same kasztanowce Nad nami Pod nami niebo Do góry nogami Ona siedzi przy mnie jak cień i pyta o buty Milczę, bo cieniom się nie odpowiada Patrzę uważnie na ludzi Szum wzbiera Game over…
Czytaj dalej...

Sawanna

słońcem złotych stepów oświetlam twoje słowa kiedy płoną w dłoniach zapachem trawy napuchniętym liściem bezwietrznej nocy zakrywam usta nie potrzebuję słów szelest jednego drzewa sawanny z twojego ciała drażniący aromat imbiru tyle mi wystarczy   Wiersz publikowany wcześniej w portalu…
Czytaj dalej...

Pustynia

gasną ostatnie słońca na pustyni samotność ubrana w dzikie skały panie saudade znajdzie pan jakąś oazę? zasypuje mnie szary piasek z jej ust stare plemię siedzi przy ogniu moich myśli gdy zagrasz dla mnie zatańczą Wiersz publikowany wcześniej w portalu…
Czytaj dalej...
PINEZKA
INFORMACJA - PINEZKA.PL

 

Strona pinezka.pl stanowi obecnie
ARCHIWUM tekstów z lat 2004 - 2009

 

Redakcja zakończyła działalność w 2010 roku.

 

Kopiowanie oraz publiczne wykorzystywanie artykułów publikowanych w witrynie pinezka.pl bez zezwolenia zabronione. Żaden z zawartych na stronach materiałów, artykułów lub elementów graficznych nie może być wykorzystany bez zgody autorów.