Jakim cudem w samym środku miasta, tuż obok ruchliwej dwupasmowej wylotówki, uchowała się wielka oaza wybujałej, dzikiej zieleni, nigdy nie tkniętej ludzką ręką, Bóg jeden raczy wiedzieć. Widać była tam od zawsze, więc wszyscy się do niej przyzwyczaili. Nie niepokojona…
Czytaj dalej...