Jesteśmy w Saksonii i mamy na zbyciu całe pięć godzin. Decydujemy się na "mały skok na Drezno". Jasne, że nie zdołamy obejrzeć wszystkiego, co nas interesuje, tym bardziej że metoda "róbcie zdjęcia, obejrzycie sobie w domu" mało nam odpowiada. Szybka…
Czytaj dalej...