Wentylator leniwie mielił powietrze. Ranek, jak na tropikalne lato, był orzeźwiający i przyjemny. Margarita bujała się w hamaku, rozpiętym między dwoma bananowcami, rozkoszując się cieniem rzucanym przez baldachim ich ogromnych liści. Obok spoczywala miseczka z mrożonymi winogronami, genialny sposób…
Czytaj dalej...