Abstrakt: Ta karczma Rzym się nazywa. Drzwi podkrakowskiej karczmy otwarły się z trzaskiem. Do ciemnego pomieszczenia czujnym, ale pewnym krokiem wkroczyło czterech jeźdźców. Śliczna i z pozoru niewinna barmanka zadrżała jak szprycha w scentrowanym kole. Rozpoznała na czele Zboya. Zboy…
Czytaj dalej...