(...) tramwaj spala się w ekstazie na dachu kometa z fioletowym ogonem żarliwy jazgot blachy czerwonej blachy ochrypłej blachy triumfującej odbity w szybach ucichły Lwów spokojny blady świecznik łez Zbigniew Herbert Wysoki Zamek * * * Miasta bywały dla mnie…
Czytaj dalej...