Dzisiaj miałam dzień z tych, co to proszę nie pytać. Już w połowie takiego dnia człowiek ma ochotę wziąć łyżeczkę do marynat i się zakopać. Powiem tylko tyle: przepisy, które musi stosować Urząd Pracy, uczą bezrobotnego dwóch rzeczy: bezradności albo…
Czytaj dalej...