Nie ucieknę od emigracji. Dogoni mnie nawet na wakacjach w Polsce, dokąd jadę przecież od tych spraw odpoczywać. Tym razem zmora dopędziła mnie w Krakowie pod postacią Janusza Głowackiego, którego Z głowy dostałam w prezencie od koleżanki z adekwatną dedykacją…
Czytaj dalej...