Cztery lata temu zadzwoniła do mnie moja mama, oznajmiając, że właśnie doszli z tatą do wniosku, iż chcieliby kupić psa. Spanikowałem! Pamiętałem bowiem Aresa – owczarka niemieckiego moich rodziców, który rzucał się agresywnie na ludzi, warczał na domowników, nienawidził podchmielonych…
Czytaj dalej...