Dla mnie i dla mojego syna nadszedł tragiczny dzień 9 stycznia 1945 roku. Rankiem wyszłam z domu po mleko, dziecko jeszcze spało. Po drodze spotkałam rejonowego, który pokazał mi nakaz aresztowania. Zapytałam go: za co? Powiedział, że do wyjaśnienia pewnych…
Czytaj dalej...