Szedł wąską uliczką, starając się zapanować nad natłokiem myśli, które niczym czarne zmory, budziły w nim strach i paranoję. Modlił się w duchu, aby tym razem nie dopadły go halucynacje. Spoglądał z niepokojem na mijających go ludzi, bojąc się, że…
Czytaj dalej...