Przez dwa dni pracowałam w Nieistniejącej Instytucji. No niezupełnie, ale na to wychodziło. Gdyż PI została wcielona do innej, równie Pożytecznej Instytucji. Przez te dwa dni nie mieliśmy własnych pieczątek, a w celu uzyskania numeru poczty przychodzącej lub wychodzącej musieliśmy…
Czytaj dalej...