Pani Jadzia po wielu latach w Ameryce wróciła do Miasteczka. Tu się urodziła i tu chciała umrzeć. Tu byli dobrzy ludzie, którzy żyli po bożemu, i piękny krajobraz otaczający Miasteczko. Krajobraz – niestety – zmienił się na niekorzyść: zniknęły łany zbóż, kwieciste…
Czytaj dalej...