Od czasu do czasu pojawiają się zespoły, dla których nie da się znaleźć prostego określenia. Bad Plus jest jednym z nich. Posługują się jazzowym instrumentarium (fortepian jazzowy, kontrabas, perkusja), ale muzyka, którą grają nie daje się łatwo zaszufladkować. Otwarcie bowiem przyznają się do fascynacji muzyką rockową. I to słychać.

Sama fascynacja, jak wiadomo, nie musi przekładać się na propozycje muzyczne. Bad Plus ma jednak w swoim repertuarze – prócz własnych kompozycji – również jazzowe wersje ‘Smells Like Teen Spirit’ Nirvany czy ‘Iron Man’ Black Sabbath. Trochę to dziwne jak na zespół określony przez Mariusza Adamiaka na tegorocznym Warsaw Summer Jazz Days jako „czarny koń festiwalu”…

Założyli się w 2000 roku. Zespół składa się z trzech osób. Za fortepianem zasiada Ethan Iverson, który oprócz tego zajmuje się konferansjerką zespołu i robi to z ogromnym poczuciem humoru. Grający na kontrabasie Reid Anderson jest najmniej widowiskowym członkiem zespołu. Za to David King, perkusista, nadrabia za dwóch. Obserwowanie tego człowieka, gdy szaleje za swym skromnym zestawem bębnów i talerzy jest doświadczeniem niemal mistycznym. Ilość energii, którą David King wkłada w granie na perkusji, jest wręcz nieprzyzwoita. Gra być może czasami w sposób nieco efekciarski, a jednak z takim wdziękiem, że trudno oprzeć się temu urokowi. Śmiem twierdzić, że to on, poza oczywistym wkładem muzycznym, robi największy PR tej grupie.

Obie oficjalnie wydane do tej pory płyty* (‘These Are The Vistas’ z 2003 oraz ‘Give’ z 2004 roku) nie różnią się specjalnie zawartością. Cel również mają jeden: sprawić, by na twarzy słuchacza rozlał się szeroki i szczery uśmiech. Oraz żeby włączył płytę od początku. Oba te warunki są doskonale spełnione. A jednak jest tu coś więcej. Trudno jest zachować powagę przy piosenkach ‘Iron Man’ Black Sabbath czy ‘Velouria’ The Pixies, zwłaszcza jeśli ma się w pamięci oryginały, zupełnie różne od prezentowanych wersji. A jednak własne kompozycje trio, by wymienić tylko ‘1979 Semi-Finalist’, ‘Dirty Blonde’ czy ‘Big Eater’ oszałamiają energią. I to one, silniej nawet niż covery, sprawiają, że ma się ochotę posłuchać ich jeszcze i jeszcze raz.

* prócz tych dwu, zespół wydał również płytę ‘Motel’ (2001), z której kompozycje w większości trafiły na późniejsze wydawnictwa. Bad Plus mają także na swoim koncie dwa bootlegi.

 

oficjalna strona zespołu