Tori Amos
The Beekeeper Sony BMG Music 2005

Wiem, wiem.
Naiwne i niedorzeczne jest czekanie na powtórkę „Boys for Pele”. Mam do tej płyty szczególny sentyment,  od niej bowiem zaczęła się moja przygoda z Amos i uważam ją za jej najlepszy album.

Słuchając nowej płyty Tori Amos, wyczekanej „The Beekeeper”, czuję się jak ktoś, kto spodziewając się czegoś świeżego i ekscytującego dostaje 80 minut wypełnionych 19 utworami, które zlewają się w wielki monotonny strumień. To właśnie jest dla mnie niedorzeczne. Jeśli więc sądzicie, że będę narzekać i marudzić na temat nowego dzieła Tori Amos, macie stuprocentową rację.

Rzecz w tym, że „The Beekeeper” to przyzwoita, przyjemna płyta. Jest spokojna, ciepła i rozświetlona, idealna do stworzenia przyjaznego klimatu. A jednak od Tori Amos przywykłam spodziewać się czegoś bardziej poruszającego. Zdaję sobie sprawę, że sarkanie na gładkość i prostotę „The Beekeeper” może wydać się co najmniej dziwaczne. Nie da się napisać drugiego „In The Springtime of His Voodoo”, czy też klasyka absolutnego, „Cornflake Girl” (szczerze mówiąc, taki utwór można nagrać raz w życiu). Ale Amos niebezpiecznie kieruje swoją muzykę w nizinne rejony, gdzie może śpiewać np. o jeździe swoim Saabem (utwór „Ireland”). Nie należy więc spodziewać się większych dawek emocji. To jest właśnie muzyka Amos zapięta w pasy bezpieczeństwa. Nie ma tutaj ryzykownych poszukiwań. Nie ma ostrych krawędzi czy też raf czyhających na słuchaczy.

W sumie, „The Beekeeper” da się lubić. Nie stawia większych wymagań. Nie zmusza do wysiłku. Brzmi lepko i słodko, z rzadkimi przebłyskami geniuszu Amos (w utrzymanym w stylu gospel „Witness” lub utworze tytułowym). Przesłuchałam tę płytę n-razy i mogę zapewnić, że nie porazi ani nie potrząśnie słuchaczem, chociażby jak „Boys for Pele”. Tak więc można potraktować tę recenzję jako zachętę. Można też jako ostrzeżenie.

Tori Amos
The Beekeeper Parasol; Sweet the Sting; The Power of Orange Knickers; Jamaica Inn; Barons of Suburbia; Sleeps with Butterflies; General Joy; Mother Revolution; Ribbons Undone; Cars and Guitars; Original Sinsuality; Ireland; The Beekeeper; Martha’s Foolish Garden; Hoochie Woman; Goodbye Pisces; Marys of the Sea; Toast