fot. Paweł Pomorski    Gdzie w Warszawie można spotkać jeża nieustraszenie przecinającego parkową alejkę lub zobaczyć, jak pochłonięta łupem wiewiórka przystanęła na trawniku? Oczywiście – jesienią w Łazienkach!
Przy okazji jesiennego spaceru po parku warto zajrzeć do Starej Kordegardy. 27 września odbył się tam wernisaż wystawy działającej od 1988 roku grupy malarskiej „Rosomak”. Grupę utworzyli: Małgorzata Kaczyńska-Nurowska, Marian Adamczyk, Stefan Drobot, Jerzy Heintze, Tadeusz Lużyński, Tadeusz Popielczyk, Janusz Sienkiewicz.

Wydaje się, że jesień wkroczyła śmiało i z całym swym przepychem do wnętrza galerii, w którym rozwieszono kilkadziesiąt prac grupy. Na prawo od wejścia – delikatne i eleganckie akwarele Janusza Sienkiewicza i dwie skąpane w rozproszonym świetle martwe natury sąsiadują z bogatymi olejnymi martwymi naturami Tadeusza Lużyńskiego. Lużyński prezentuje także kilka poplenerowych pasteli oraz piękny niby cykl trzech prac w szarościach i zgaszonych żółciach (m.in. „Zwiędłe słoneczniki”).
Na wprost wejścia, po lewej stronie – powtórka z najbardziej bujnego, renoirowskiego okresu impresjonizmu, czyli portrety (najciekawsze, moim zdaniem, to te w zupełnie współczesnych dekoracjach) i akty („Przed kąpielą”) Mariana Adamczyka.

Pastela Tadeusza Lużyńskiego - dar artysty   Wąskim „korytarzykiem” między ścianą i filarem przechodzimy do drugiej sali, gdzie prace prezentuje kolejnych trzech artystów. Warto zatrzymać się przy kolorowych wycinankach i malarskich szkicach Małgorzaty Kaczyńskiej-Nurowskiej – proste, kolorowe plamy tych drobnych „bajeczek” (to jeden z tytułów), są całkiem różne w wyrazie od obrazów przydomowych ogrodów, poletek, uliczek sennych miasteczek, zwierząt i wnętrz, w których króluje światło, wiszących kilka kroków dalej.
W głębi sali wiszą prace dwóch nieżyjących członków grupy, zmarłego w zeszłym roku Tadeusza Popielczyka i Stefana Drobota. Twórczość Popielczyka reprezentowana jest przez kilka portretów i autoportret przy sztalugach oraz prace z motywem orientalnym, wśród nich intensywny w kolorach morski „pejzaż” – „Twierdza na wyspie – Turcja”. Stefan Drobot to autor dużych obrazów plenerowych (artysta mieszkał i tworzył w Pyrach pod Warszawą, o czym opowiadała w czasie wernisażu siostra artysty), przywodzących na myśl poszukiwania puentylistów – roztańczone plamki zieleni, żółci, bieli układają się w zagajniki, sady, wodę, obłoki. Kompozycja obrazów wydobywa żywe, przemienne rytmy elementów krajobrazu pyrowskiego: pasma wody przebłyskujące przez pałki tataraku, szczupłe pnie zagajnika brzozowego, gałęzie zderzające się z taflą wody (przepiękne „Mazowieckie nenufary”).

   Na wernisaż o zmroku przybyło wielu przyjaciół i miłośników malarstwa grupy „Rosomak”. Oczywiście, widz zadaje sobie pytanie o wspólny mianownik tych prac, skoncentrowanych na studiowaniu świata przedstawionego z całą jego zwyczajnością (bloki w Ursusie na akwarelach Sienkiewicza) i siłą przyciągania nietrwałych szat natury. Jest nim też długoletnia przyjaźń członków grupy i pamięć o mistrzach z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie wszyscy, choć w różnych okresach, studiowali.

fot. Paweł Pomorski   Wśród licznie zgromadzonych widzów było też kilkoro przedstawicieli Stowarzyszenia Pinezka i redakcji pinezka.pl. Dzięki zaproszeniu i pomocy Małgorzaty Kaczyńskiej-Nurowskiej, która zaangażowała się mocno w naszą poprzednią akcję pomocy dla Małgosi Sadowskiej, udało nam się w kuluarowych rozmowach pozyskać kilka prac na kolejną aukcję, którą współorganizuje nasze młode stowarzyszenie.
Już 17 października rozpoczyna się internetowa aukcja na rzecz pięcioletniego Kacpra Dudkiewicza, który urodził się z olbrzymim guzem – naczyniakiem limfatycznym, deformującym mu twarz i uniemożliwiającym normalne funkcjonowanie – oddychanie, jedzenie, mówienie. Chłopiec już przeszedł bardzo bolesne leczenie i kilka operacji, lekarze z niemieckiej kliniki Philips Universität w Marburgu usunęli prawie kilogramowy guz twarzy, ale żeby mógł normalnie żyć, musi się poddać kolejnym, bardzo kosztownym zabiegom. Pinezka pomaga zebrać rodzinie chłopca pieniądze na operację usunięcia guza z krtani, guza uciskającego nerw słuchowy oraz usunięcia zaatakowanej przez naczyniaka części języka. Na ten szczytny cel już ofiarowali swe prace gościnna gospodyni wieczoru Małgorzata Nurowska-Kaczyńska (licytowaliśmy na poprzedniej aukcji kilka jej obrazów), Tadeusz Lużyński oraz Tadeusz Sienkiewicz. Dziękujemy! Ofiarowane prace można oczywiście oglądać na wystawie w Kordegardzie. I liczymy, że to nie ostatnie prace od hojnych artystów.

Stara Kordegarda, ul. Agrykola 1, do 23 października, w godz. 9-16 codziennie oprócz poniedziałków.

Zdjęcia: Paweł Pomorski