Opinie o filmach, które goszczą w naszych kinach, a z różnych względów powinny być zauważone.

Broken Flowers
USA, 2005
Reżyseria: Jim Jarmusch
Występują: Bill Murray, Julie Delpy, Jeffrey Wright, Sharon Stone, Jessica Lange, Tilda Swinton, Frances Conroy
Moja ocena: 4/6

Pierwsze skojarzenie – jak każdy film Jarmusha, tak i Broken Flowers składa się z bardzo ciekawego scenariusza* (niebanalnie przedstawionych relacji z kobietami) oraz dużej ilości niedomówień, dzięki czemu jest miejsce na własną interpretację tego, co widzimy na ekranie, na wiele przemyśleń oraz odpowiedzi na główne pytanie.
Świetne aktorstwo Billa Murraya (nareszcie odkryto w nim talent do trudnych i niebanalnych ról), a także towarzyszących mu pań, doskonale dobrani odtwórcy zarówno głównych jak i pobocznych postaci to już jest znak firmowy tego reżysera.

Dlaczego więc tak, zdawałoby się, niska ocena? Za tempo akcji. Nie był to pierwszy film Jarmusha jaki widziałam i wiem, że umie on dokładnie wyczuć, kiedy dana scena powinna się skończyć, a kiedy można pozwolić sobie na jeszcze chwilę „dłużyzny”. W tym wypadku jednak poczucie tempa chyba go trochę zawiodło, film zdecydowanie najlepiej ogląda się w pierwszych i ostatnich trzydziestu minutach – środek jest generalnie za długi, wskutek czego przy wizycie u trzeciej kochanki poczułam jak opadają mi powieki, co było tym bardziej zaskakujące, że naprawdę wciągnął mnie ten film.

*dla niewtajemniczonych – podstarzały playboy dostaje list w różowej kopercie, w którym jedna z jego kochanek sprzed lat zawiadamia go, iż mają razem syna, który wyjechał odszukać swego ojca… problem w tym, że kochanka nie podpisuje się, zmuszając Dona Johnstona (wiele znaczące nazwisko) do swoistej podróży w przeszłość i odwiedzenia po latach swych ówczesnych kochanek.


Głosy niewinności (Voces inocentes)

Meksyk, USA, Portoryko, 2004
Reżyseria: Luis Mandoki
Występują: Leonor Varela, Ofelia Medina, Gustavo Munoz, Carlos Padilla, Ignacio Retes
Moja ocena: 4/6

Film bardzo przejmujący i poruszający do głębi. Przedstawia kilka miesięcy z życia zwykłego chłopca, który urodził się w nieodpowiednim miejscu i czasie. Salwador, 1980 rok, Chava stara się żyć jak dzieci w innych krajach: zakochuje się w koleżance z klasy, bawi się z kolegami nad rzeką, chodzi do szkoły, jednak nad wszystkim góruje wojna domowa, która objawia się nocnymi atakami, wcielaniem dwunastolatków, kolegów Chavy do armii, śmiercią młodej sąsiadki. Kiedy on skończy dwanaście lat, postanawia dołączyć do wujka partyzanta, który jest dla niego wyznacznikiem wolności i wygranej.

Jest w filmie kilka scen zapierających dech w piersiach: scena nad rzeką – Chava z kolegami bawi się radośnie na brzegu, kiedy spotyka ich starszy o rok kolega, kiedyś przyjaciel Chavy, teraz żołnierz śmiejący się z tchórzliwych kolegów, jakby chciał uciec od tego, co robi każdego dnia, od śmierci, którą musi zadawać, wywyższający się ze względu na karabin przewieszony przez ramię; dzieci kryjące się na dachach przed żołnierzami; scena śmierci kolegów Chavy i jego wyboru pozostania niewinnym dzieckiem, nieskażonym morderstwem.

Tylko jedna, jednak bardzo ważna wada nie pozwalała mi zapomnieć, iż to tylko film (choć oparty na faktach) – kreacja młodego aktora wcielającego się w główną postać Chavy. Chłopiec ten niestety był bardzo sztuczny, czuć było, że dla niego to tylko zabawa, a po zdjęciach przebiera się w czyste ciuchy i idzie do domu.


Klucz do koszmaru (The Skeleton Key)

USA, 2005
Reżyseria: Iain Softley
Występują: Kate Hudson, Gena Rowlands, John Hurt, Peter Sarsgaard, Forrest Landis
Moja ocena: 4/6

Na początek muszę się wytłumaczyć – nie lubię horrorów, uważam je za stratę czasu, gdyż na każdym seansie połowę filmu siedzę albo wciśnięta w fotel albo z oczami zasłoniętymi dłońmi. Tracąc co krwawsze lub straszniejsze momenty czuję, że bardzo tu nie pasuję. Dlatego nie dla mnie Teksańska masakra piłą mechaniczną czy przegadane trzy części Krzyku.
Co innego jednak zdarzyło się na seansie Klucza do koszmaru. Po pierwsze – nie zamykałam oczu! Jak na thriller Klucz… jest przerażający, jak na horror film ten jest średnio straszny, co nie znaczy, że nie podskoczyłam kilka razy w fotelu. Po drugie: obsada – bardzo lubię Kate Hudson i cieszę się, iż zmieniła trochę repertuar i odchodzi od słodkich komedii romantycznych na rzecz odrobinę trudniejszego kina; Gena Rowlands – rewelacja! Po trzecie: duchy – jak w każdym przyzwoitym horrorze nie mogło zabraknąć elementu sił nieczystych, które w tym przypadku… nie chcę zdradzać zakończenia, ale wielbiciele Ringu i Dark Water nie będą zadowoleni. Po czwarte – właśnie zakończenie – jest świetne i w końcu ktoś sprawił, iż nie czułam się nabijana w butelkę przez prawie dwie godziny.

Polecam.

Wyspa (The Island)
USA, 2005
Reżyseria: Michael Bay
Występują: Ewan McGregor, Scarlett Johansson, Djimon Hounsou, Steve Buscemi, Sean Bean, Michael Clarke Duncan
Moja ocena: 3/6

Film przedstawia to, czego najbardziej sie boimy a jednocześnie o czym marzymy – aby każdy nasz organ można było zamienić ratując nam życie, chroniąc nas przed chorobami a także odmładzając nasz wygląd (np. poprzez transplantację skóry). Dlatego w niedalekiej przyszłości (którą przedstawia film) powstała hodowla klonów, dość ekskluzywna, gdyż na własnego klona stać tylko najbogatszych. Wbrew zapewnieniom dyrekcji instytutu klony jednak czują, myślą i nie są trzymane w stanie wegetatywnym, ale żyją własnym życiem. Wyprawa na tajemniczą wyspę jest dla nich wybawieniem z zamkniętego świata, realnie oznacza jednak oddanie narządów potrzebującemu pierwowzorowi.

Jeżeli kogoś zainteresował ten opis, to od razu ostrzegam, film ciekawy i wciągający jest jedynie przez pierwsze pół godziny, kiedy poznajemy tajemnice instytutu, a także głównych bohaterów. Kiedy jednak Lincoln i Jordan uciekają z zamknięcia, całość zamienia się w bezsensowną i nieprawdopodobną pogoń. Wszystko utrzymane jest w klimacie, w którym Michael Bay (Pearl Harbor) odnajduje się najlepiej, czyli: patrz na ładne obrazki i nie wnikaj za bardzo w treść. Do tego oczywiście dolepiono parę ujęć z odkrywania miłości przez klony, uczenia się życia na wolności, no i przede wszystkim heroicznej decyzji Lincolna, który postanawia wrócić do instytutu i przekazać klonom prawdę… aż się niedobrze robi od tego nadmiaru patetyzmu. Ostatnio coś podobnego widziałam właśnie w Pearl Harbor.

Reasumując, kto lubi filmy Baya, będzie zadowolony, kto nie – niech modli się razem ze mną, aby scenariusz Wyspy dostał w swoje ręce i przerobił Peter Weir, ten od Truman Show.

Premiery październikowe:

Historia Przemocy (A History Of Violence)
Premiera: 28.10.2005
USA, 2005
Reżyseria: David Cronenberg
Występują: Viggo Mortensen, Maria Bello, Ashton Holmes, Heidi Hayes, Ed Harris, Willam Hurt
Cronenberg jest reżyserem, którego bardzo cenię, mimo że nie zawsze się z nim zgadzam. Jego filmy zazwyczaj albo są obrzydliwe (Mucha, eXistenZ), albo próbują nas przestraszyć (serial TV Friday the 13th), albo w całym filmie aktorzy zamienią ze sobą 3 zdania (Pająk) jednak zawsze pozostawiają po sobie jakąś małą cząstkę w naszym umyśle, która nie daje zapomnieć. Tego samego oczekują po Historii Przemocy, w której jesteśmy świadkami zabójstwa w obronie koniecznej… czy jednak aby na pewno była to obrona konieczna?

Sophie Scholl – ostatnie dni (Sophie Scholl – Die letzten Tage)
Premiera: 14.10.2005
Niemcy, 2005
Reżyseria: Marc Rothemund
Występują: Julia Jentsch, Fabian Hinrichs, Gerald Alexander Held, Johanna Gastdorf, André Hennicke

Oparty na faktach film przedstawia ostatnie dni życia jedynej kobiety w szeregach ruchu oporu zawiązanego przeciw Hitlerowi w czasie II Wojny Światowej w Niemczech.
Sophie Scholl po aresztowaniu przez kilka dni była więziona i brutalnie przesłuchiwana przez gestapo, a nastepnie zabita jako przykład dla obywateli niemieckich.

Film został wytypowany jako niemiecki kandydat do Oscara dla filmu nieanglojęzycznego.

Komornik
Premiera: 07.10.2005
Polska, 2005
Reżyseria: Feliks Falk
Występują: Andrzej Chyra, Małgorzata Kożuchowska, Jan Frycz, Sławomir Orzechowski, Marian Dziędziel

Film nagrodzony na Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni, a jednocześnie wielki powrót na ekrany kin Feliksa Falka, przedstawia dwa dni z życia zdawałoby się idealnego komornika – nieprzekupnego, skutecznego w egzekwowaniu długów. Śmierć jednego z jego dłużników sprawia, iż Lucek Bohme zauważa, ilu krzywd i nieszczęść jest przyczyną, a także, że traktowane przez niego jak świętość prawo i wyroki sądowe nie sa wolne od ludzkich błędów.

Wallace i Gromit: Zemsta królika (The Wallace & Gromit Movie: Curse of the Wererabbit)
Premiera: 14.10.2005
Wielka Brytania, 2005
Reżyseria: Steve Box, Nick Park
Występują: Peter Sallis, Helena Bonham Carter, Ralph Fiennes, John Thomson, Peter Kay

Jako fanka Wallace i Gromita, oscarowych postaci (szczególnie z tych odcinków dubbingowanych przez Kowalewskiego), nie mogłam sobie odpuścić przyjemności powiadomienia, iż oto do kin wchodzi kolejna część przygód mądrego i sprytnego psa i jego trochę mniej mądrego i sprytnego pana. Tym razem ich przeciwnikiem nie będzie ani przebiegły pingwin, ani mechaniczne spodnie, tylko morderczy królik.

Polecam dorosłym, którzy zabiorą swe dzieci, jako wytłumaczenie pojawienia się na seansie dozwolonym od lat 6.

Dziewiąty dzień (Der Neunte Tag)
Premiera: 21.10.2005
Niemcy, Luksemburg, 2004
Reżyseria: Volker Schlöndorff
Występują: Ulrich Matthes, August Diehl, Hilmar Thate, Bibiana Beglau, Germain Wagner

Volker Schlöndorff powrócił do filmów, w których się specjalizuje i które wychodzą mu najlepiej – o tematyce II Wojny Światowej. W filmie Dziewiąty dzień przedstawiony zostaje ksiądz, który został zwolniony z obozu w Dachau pod warunkiem, że nakłoni biskupa, aby ten poparł działania Niemców. Ksiądz ma na to dziewięć dni.

Dziecko (L’Enfant)
Premiera: 21.10.2005
Belgia, Francja, 2005
Reżyseria: Jean-Pierre Dardenne, Luc Dardenne
Występują: Jérémie Renier, Fabrizio Rongione, Olivier Gourmet, Déborah François, Jérémie Segard
Film sygnowany nazwiskiem Romana Gutka znanego z objazdów najważniejszych festiwali kina niekomercyjnego oraz przywożenia perełek, które w inny sposób nigdy nie znalazłyby się w naszych kinach.
Dziecko opowiada historię pary ludzi przed dwudziestką, w których życiu pojawia się dziecko. Teraz każde z nich musi dokonać wyboru – albo zmieniają swoje życie dla tej małej istotki, albo żyją nadal tak niefrasobliwie, nie biorąc odpowiedzialności za życie zależne od nich.

Skala ocen:

6 – wybitny (wiem, że do niego wrócę)
5 – bardzo dobry
4 – dobry
3 – całkowicie przeciętny
2 – oj, źle jest
1 – nie zbliżać się do kina! (gorzej być nie może)

t