Opinie o filmach, które goszczą w naszych kinach, a z różnych względów powinny być zauważone.

Kupiec wenecki (The Merchant of Venice)
USA, 2004
Reżyseria: Michael Radford
Występują: Lynn Collins, Al Pacino, Allan Corduner, Charlie Cox, Joseph Fiennes, Jeremy Irons
Moja ocena: 4/6

   Kupiec wenecki jest jedną z mniej popularnych i adaptowanych sztuk Szekspira – może dlatego, że jej głównym tematem nie jest miłość (a przynajmniej nie między mężczyzną a kobietą), może dlatego, że złym bohaterem jest Żyd, a całość nie wpisuje się w realia poprawności politycznej?

Dwa lata po premierze światowej, na nasze kina trafił również Kupiec wenecki z genialną wprost obsadą: Jeremy Irons jako Antonio – ofiara miłości i chciwości swojego przyjaciela Bassiano (równie dobry Joseph Finnes), dla którego jedynym sposobem na dostatnie życie jest poślubienie bogatej Portii (aby zdobyć jej rękę, Bassiano musi wraz Antonio zapożyczać się u Shylocka, w zastaw oferując funt własnego ciała), no i oczywiście Al Pacino jako Shylock – chciwy lichwiarz z Wenecji.

Tak, dla Pacino ten film należy obejrzeć „dwa do trzech razy”. Aktor ten, który ostatnio nieprawidłowo dobierał role, tym filmem wznosi się na wyżyny kunsztu gry aktorskiej. W jego wykonaniu Shylock zyskuje drugi, tragiczny wymiar, a cała sztuka odchodzi daleko od lekkiej komedii, jaką pisał Szekspir.
Dlatego gorąco polecam Kupca weneckiego jako jedną z najbardziej interesujących premier lata.

 

Kumple na zabój (The Matador)
Premiera: lipiec 2006
USA, Niemcy, Irlandia, 2005
Reżyseria: Richard Shepard
Występują: Pierce Brosnan, Greg Kinnear, Hope Davis, Philip Baker Hall, Adam Scott
Moja ocena: 4/6

Całkiem przyjemna i przewrotna komedia o zwyczajnym urzędniku, który na swojej drodze spotyka zawodowego zabójcę przechodzącego akurat kryzys zawodowy i osobowościowy. Nagłe zwroty akcji są siłą napędową Kumpli na zabój i ich głównym atutem. Gorzej wypadają aktorzy: Greg Kinnear, grający zawsze tak samo trochę fajtłapowatego lalusia, który nagle musi okazać się twardym mężczyzną, również i teraz nie odstępuje od tej reguły; Pierce Brosnan odchodzi powoli od wizerunku supermężczyzny – agenta 007 i stara się być zabawny. Czasem mu to wychodzi, czasem jednak nie.

Reasumując, film jednak naprawdę dobrze i sympatycznie się ogląda i jeżeli nie oczekuje się zbyt rozwijającej intelektualnie rozrywki, Kumple na zabój będą w sam raz.

 

Prawdziwa historia (The World’s Fastest Indian)
Premiera: 28.7.2006
Nowa Zelandia, USA, 2005
Reżyseria: Roger Donaldson
Występują: Anthony Hopkins, Bruce Greenwood, Diane Ladd, Juliana Bellinger, Chris Bruno
Moja ocena: 3/6

Historia oparta na faktach przedstawia kilka miesięcy z życia Burta Munro z Nowej Zelandii, który w 1967 r. pobił rekord szybkości na starym motocyklu Indian.

W zamyśle producentów biografia Munro miała być opowieścią o spełnianiu marzeń, o podążaniu za marzeniem i o tym, że nic nie jest niemożliwe, trzeba tylko bardzo chcieć. Powstała przesłodzona papka, w której każdy problem, jaki spotyka bohater na swej drodze ku zwycięstwu, szybko rozwiązuje się dzięki przypadkowo poznanym przyjaciołom. Munro jest niesiony splotem szczęśliwych przypadków, każdy go kocha i lubi, gdyż w końcu on jest taki dobry i wierny swojej idei, wszystko kończy się happy endem… i aż wymiotować się chce od tego nadmiaru cukru.
Hopkins gra bardzo przeciętnie i ciężko jest uwierzyć, że ten sam aktor mógł być demonicznym Hannibalem Lecterem.

Stanowczo odradzam.


Wakacyjne premiery kinowe:

Życie ukryte w słowach (La Vida secreta de las palabras)

Premiera: 04.8.2006
Hiszpania, 2005
Reżyseria: Isabel Coixe
Występują: Sarah Polley, Tim Robbins, Javier Cámara, Eddie Marsan, Steven Mackintosh

Trzy lata po ostatnim, rewelacyjnym (i licznie nagradzanym) filmie Moje nowe życie, Hiszpanka Isabel Coixe podjęła się podobnego tematu – obserwacji przez szkło powiększające życia przeciętnego człowieka.
Na platformie wiertniczej, gdzie pracują sami mężczyźni, dochodzi do wypadku – poparzenia jednego z pracowników. Do opieki nad nim zostaje skierowana samotna kobieta – Hanna. Pomiędzy lekarką a pacjentem rodzi się przyjaźń, oraz, bardzo powoli, uczucie.

W główne role wcielili się Sarah Polley (znana właśnie z filmu Moje nowe życie) i mój ulubiony aktor – Tim Robbins. Duet ten, wraz z reżyserem, jest dla mnie gwarancją bardzo dobrego filmu, którego nie można przegapić.

 

Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka (Pirates of the Caribbean: Dead Man’s Chest)
Premiera: 21.7.2006
USA, 2006
Reżyseria: Gore Verbinski
Występują: Johnny Depp, Orlando Bloom, Keira Knightley

Po wielkim kasowym sukcesie sprzed trzech lat twórcy Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły szybko podjęli decyzję o dokręceniu drugiej, a nawet trzeciej części, której premiera zapowiadana jest na następny rok (oczywiście z tą samą obsadą).
Tym razem szalony pirat (i główna atrakcja filmu) Jack Sparrow, grany brawurowo przez Johnny’ego Deppa (w roli, którą w końcu mogły zobaczyć jego dzieci) wplątuje się w nie lada kłopoty. Okazuje się, że ma dług u legendarnego Daveya Jonesa, władcy oceanów, kapitana „Latającego Holendra”. Oczywiście, z pomocą „przyjacielowi” ruszają Elizabeth i Will – teraz już oficjalnie zaręczeni i szykujący się do wesela.

Zapowiada się niezła rozrywka dla zmęczonego upałami umysłu. W takie gorące dni spokojnie można iść do kina i popatrzeć na piękną Keirę Knightley, dorównującego jej urodą Orlando Blooma, a dla wielbicieli dobrej gry, na zawsze świetnego Deppa.

 

S@motność w sieci
Premiera: 04.8.2006
Polska, 2006
Reżyseria: Witold Adamek
Występują: Magdalena Cielecka, Andrzej Chyra, Agnieszka Grochowska, Kinga Preis, Maja Ostaszewska, Jacek Borcuch, Jan Englert, Janusz Wiśniewski

Adaptacja bestselleru książkowego autorstwa Janusza Wiśniewskiego, pod tym samym tytułem.
On i ona poznają się przez Internet, oboje są samotni, ale z różnych przyczyn. Szybko stają się sobie bliscy i w końcu decydują się na spotkanie.

Realizatorzy Samotności w sieci zebrali na planie filmowym prawdziwą plejadę gwiazd naszego rodzimego kina. Ponieważ scenarzyści już nieraz pokazywali, że z kiepskiej książki da się zrobić dobry film (jak np. Forrest Gump), mam i tym razem nadzieję, że dokonają cudu i słabą książkę zamienią w małe arcydzieło.

Skala ocen:

6 – wybitny (wiem, że do niego wrócę)
5 – bardzo dobry
4 – dobry
3 – całkowicie przeciętny
2 – oj, źle jest
1 – nie zbliżać się do kina! (gorzej być nie może)