Henry David Thoreau
Obywatelskie nieposłuszeństwo
Civil disobedience
tłum. Hanna Cieplińska
Wydawnictwo Rebis, 2006

 

W pełni aprobuję zasadę „najlepszy rząd to taki, który najmniej rządzi” (…) Urzeczywistniona, sprowadza się w końcu do następnej zasady, też w moim pojęciu słusznej: „najlepszy jest taki rząd, który w ogóle nie rządzi. Słowa te zostały napisane przez Thoreau w przedmowie do krótkiego eseju „Obywatelskie nieposłuszeństwo”, będącego wynikiem jednonocnej odsiadki w stanowym więzieniu. Zdawałoby się, że istnieją poważniejsze tragedie w życiu człowieka niż jedna noc w więzieniu, w dodatku, jak się wydaje, dość przytulnym: noc w więzieniu była dla mnie czymś nowym i dość interesującym. (…) Cele bielono raz na miesiąc i nasza wyglądała niewątpliwie jak najczystsze, najprościej umeblowane i prawdopodobnie najporządniejsze pomieszczenie w całym mieście 1. Ważniejsza jednak od samego doświadczenia jest kwestia motywu uwięzienia Thoreau, który konsekwentnie odmawiał płacenia podatków (w sumie przez sześć lat), w proteście przeciwko działalności amerykańskiego rządu. Powody miał poważne, nie godził się bowiem na obowiązujące w stanie Massachussets (w którym mieszkał) niewolnictwo oraz na wojnę z Meksykiem.

Esej ten jest ważny z kilku względów. W 1970 roku, 125 lat po jego napisaniu, Hannah Arendt stwierdziła w przedmowie do swojej pracy: literatura przedmiotu odwołuje się w dużej mierze do dwóch więźniów – Sokratesa w Atenach oraz Thoreau w Concord 2. Zasługą Thoreau pozostanie wprowadzenie pojęcia obywatelskiego nieposłuszeństwa do publicznego dyskursu. Samo pojęcie zyskało większy rozgłos w swoich rozmaitych mutacjach w drugiej połowie XX wieku wraz z pojawieniem się takich zjawisk jak koncepcja „biernego oporu” Gandhiego czy zakrojonej na szeroką skalę akcji protestacyjnej przeciw wojnie w Wietnamie. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że tekst ten wyprzedził swoją epokę.

Prócz tego, będąc dziełem pisarza, zachwyca starannością warsztatu: choć temat eseju ma charakter etyczny, nie znajdziemy tu odwołań do teorii filozoficznych. Otrzymujemy dzięki temu dzieło uniwersalne, do czytania którego nie jest potrzebne przygotowanie filozoficzne czy etyczne. Zamiast tego zachwycać się można niebywałą aktualnością tekstu przejawiającą się bądź to w aforystyce: w takim państwie, w którym rząd niesprawiedliwie więzi ludzi, jedynym miejscem odpowiednim dla człowieka sprawiedliwego jest więzienie 3 bądź w przypadkowych odwołaniach do sytuacji wciąż dziś, jak półtora wieku temu, aktualnych: gdyby handel nie był z indyjskiej gumy, nigdy nie zdołałby przeskoczyć przeszkód, które ustawodawcy ciągle rzucają mu pod nogi. A gdyby ktoś zechciał osądzać owych ustawodawców tylko na podstawie rezultatów ich poczynań, nie zważając na intencje, musiałby zaliczyć ich do tej samej kategorii, co owych złośliwych osobników, którzy tarasują zaporami tory kolejowe, i musiałby ich w ten sam sposób ukarać 4.
Choć, z drugiej strony, to jednak trochę przerażające, że niewiele się w tej materii przez wieki zmieniło.

——————-
1H.D.Thoreau, op.cit.; s. 46
2H. Arendt, „O przemocy / Nieposłuszeństwo obywatelskie”, Aletheia, Warszawa, 1999, s. 139
3H.D.Thoreau, op. cit.; s. 37
4H.D.Thoreau, op. cit.; s. 17