Michael Cunningham
Wyjątkowe czasy
Specimen Days
Tłum. Maja Charkiewicz i Anna Kamińska
Rebis 2006

Gładkość tej powieści wywołuje moją konsternację. Napisana rzemieślniczo bez zarzutu, przetykana momentami autentycznego piękna wydaje się zawierać wszystko to, co sprawiło, że Godziny okazały się sukcesem godnym Pulitzera. Tak jak w Godzinach rządziła Virginia Woolf, w nowej książce Cunningham bierze za patrona Walta Whitmana. A jednak tuż pod powierzchnią słów kryje się dzieło nie tyle puste, co zadziwiająco lekkostrawne.

Ciężko jest wycelować recenzencki palec i wskazać oczywiste potknięcia autora, co byłoby zresztą karkołomne, jako że Cunningham pisać potrafi zachwycająco, a Wyjątkowe czasy są smacznym daniem literackim. Trzy nowele luźno powiązane ze sobą, trzy przedziały czasowe, całość spowita nadrzędną personą Walta Whitmana i jego Źdźbłami trawy. Whitman pojawia się ciałem i duchem, a przede wszystkim swoją poezją i to właśnie on nadaje całości oddech, który staje niekiedy się nierówny i pospieszny lub też ciężki i przytłumiony wówczas, gdy Cunningham pozostaje sam na sam ze swoją narracją.

Być może to jest przyczyna, dlaczego Wyjątkowym czasom brakuje pazura, mimo pozornej drapieżności trzech opowieści. Dopiero w ostatniej z nich, futurystycznej Nietypowej piękności, która jest dzięki temu najlepszą częścią książki, relacja pomiędzy androidem z wprogramowanym Whitmanem, jaszczurzopodobną kobietą i kalekim dzieckiem zostaje opisana sugestywnie i bez egzaltacji, jaka opanowuje momentami poprzednie historie.
Postacie nie bronią się jednak do końca (za wyjątkiem wspomnianej już Nietypowej piękności), grzęznąc niekiedy w stereotypie (dziecko/pracownik fabryki; prostytutka o złotym sercu, dzielna, lecz wrażliwa policjantka), przez co zyskują jedynie na fałszywej dwuwymiarowości, pozorowanej głębi. Chwilami dużo ciekawsze zdają się postacie wygrywane na jednej nucie, zyskujące jednak przez to wyrazistość.

Podsumowując, nowe dzieło autora Godzin jest rzeczą sprawną i wyszlifowaną. Trudno więc wyobrazić mi sobie nakręcenie na podstawie tej powieści filmu równie poruszającego jak ten, w którym główną rolę pełniła powieść o Clarissie Dalloway.