Kylie Fitzpatrick
Sekretny wątek
Tapestry
tłum. Klara Bertram
Wyd. Prószyński i S-ka
Warszawa 2006, str. 272


TKANINA Z BAYEUX – ręcznie haftowane płótno długości ponad 70 metrów, ukazujące podbój Anglii przez Wilhelma I Zdobywcę, bitwę pod Hastings w 1066 roku oraz codzienne życie mieszkańców ówczesnej Normandii; jedno z najwybitniejszych dzieł sztuki świeckiej średniowiecza; cenne źródło historyczne. Jego autorstwo przypisuje się królowej Matyldzie – żonie Wilhelma. Obecnie wystawiane w Bayuex (Francja).

Taką informację na temat tego bezcennego dzieła sztuki można znaleźć na ogół w literaturze leksykonalnej czy na portalach internetowych. Są to dane konkretne, dość ogólnikowe, mało poruszające wyobraźnię przeciętnego, nie zainteresowanego historią odbiorcy, nie skłaniające do dalszego studiowania jego wizerunku. A jednak mogą one stanowić bazę dla stworzenia historii niezwykłej, ujętej w ramy zachwycającej powieści, w której sceny utkane wieki temu na materiale, odżywają na nowo w życiu współcześnie żyjącej kobiety. Jest nią wykładowca historii średniowiecza Uniwersytetu w Caen – stolicy historycznej Normandii. Badania nad przeszłością swojej rodziny zawiodą ją krok po kroku dziesięć wieków wstecz, by dzięki istnieniu starego dokumentu otrzymanego od ekstrawaganckich krewnych stała się świadkiem ważnych historycznych zdarzeń zmieniających przyjęte dotąd fakty przekazywane studentom przez akademickich naukowców.

Nie znam prawdziwej genezy powstania książki Sekretny wątek  Kylie Fitzpatrick. Ale mogę się domyślać, że jest efektem wnikliwych studiów nad motywami haftu uwiecznionymi na kolejnych metrach słynnej tkaniny z Bayeux. Pomysł rozwinięcia tych scen w obszerną opowieść o jego twórcach i okolicznościach projektowania był sporym wyzwaniem. Patrząc na sceny rozgrywające się na tak znaczącym dziele sztuki autorka dopisała do nich własną historię wykorzystując faktycznie istniejące postacie możnowładców oraz rzeczywiste zdarzenia historyczne wzięte prosto z podręczników, jak choćby bitwa pod Hastings z 1066 roku z jej kluczowymi momentami (upadek Wilhelma z konia, śmierć Harolda). Studia nad tkaniną musiały być na tyle dokładne, że współcześnie rozgrywającą się akcję książki przekłada fragmentami będącymi tłumaczeniem fikcyjnego dokumentu piśmiennego pochodzącego z XI wieku. Ten wyjątkowy pamiętnik dostaje się w ręce bohaterki jako rodzinny skarb skrywany w dziwnym domostwie kuzynek matki, żyjących w bardzo starej, zaniedbanej posiadłości rodowej w Sempting. Dziennik ze średniowiecza pisany był przez kobietę o imieniu Leofgyth (piśmienność kobiet w tamtym okresie była ogromną rzadkością) – cenioną angielską hafciarkę, pracującą także dla królewskiego dworu. Zatem jego wyjątkowość jest podwójna – z racji płci narratorki jak i jej relacji historycznej będącej faktami z pierwszej ręki, bowiem opisuje wyłącznie zdarzenia bieżące – istotne dla jej rodziny, jak i losów kraju.

Fitzpatrick stworzyła książkę będącą połączeniem powieści historycznej z prozą uniwersytecką. Dodała do tego odrobinę wątków romansowych i powieści detektywistycznej rozgrywającej się w środowisku historyków i kolekcjonerów sztuki. Zapewne na fali modnych i popularnych obecnie książek sięgających swą treścią do zagadek przeszłości – również ta opowieść mogła zostać dostrzeżona i doceniona. Lecz nie wierzę, aby powstawała wyłącznie na potrzeby rynku jako damska odpowiedź na prozę Dana Browna. Zapewne nie będę w swym sądzie obiektywna, bo książek pana Browna jakoś nigdy nie miałam chęci poznać, za to powieść Fitzpatrick zawładnęła moją wyobraźnią i pozwoliła na znacznie intensywniejsze przeżywanie opisanej historii niż byłam na to przygotowana. Po niedoświadczonej pisarce spodziewałam się bardziej lekkiej kobiecej literatury z nutką tajemnicy z przeszłości dodającej książce smaku i klimatu, a tak naprawdę powstała doskonale napisana książka przenoszącą czytelnika w okres średniowiecznej Europy – oddanej z całą masą interesujących detali oraz mało znanych faktów historycznych.
Ale Sekretny wątek nie jest oczywiście jakimś trudnym do przebrnięcia traktatem historycznym. Autorka słusznie założyła, że jeśli pisać o dawnych wiekach, to tylko w sposób mogący przykuć uwagę współczesnego czytelnika. Myliłby się każdy, kto spodziewałby się po tej młodej stażem pisarce nudziarstwa i suchych faktów przełożonych na język fabularyzowanej prozy. Oczywiście tempo akcji nie jest zbyt spieszne, lecz mamy tutaj doskonale wyeksponowane tzw. punkty zahaczenia, czyli miejsca gdzie docieramy w treści na jakiś znaczący dla akcji fakt bądź informację nurtującą na tyle, żeby chcieć poznać kolejne strony. Jestem bardzo miło zaskoczona wiedzą i przygotowaniem autorki do zmierzenia się z tym niełatwym tematem. Wielu z nas zapewne obiło się o uszy pojęcie tkaniny z Bayeux. Ale poprawne umieszczenie jej w kontekście historycznym i geograficznym byłoby już pewnie trudniejsze. Pisarka bazując na bogatym motywie tego haftu (wielość scen doceni każdy kto odwiedzi stronę internetową) napisała wciągającą powieść współczesną, w której odsłaniana z każdym rozdziałem tajemnica przodków głównej bohaterki jest jednocześnie nowym elementem łamigłówki ułożącej się w finale w pełen, jasny obraz tego co naprawdę się kiedyś wydarzyło, a czego nie udało się jeszcze naukowcom zweryfikować. Ale zanim dojdziemy do epilogu prześledzimy losy przodków Madelaine, a najstarsza z nich – o imieniu Leofgyth – zaprowadzi ją swymi zapiskami ku odkryciu naukowemu na skalę światową.

Fitzpatrick ma zdecydowanie dar budowania napięcia. Musi to być cenny i rozwkwitający dopiero dar, bo Sekretny wątek jest jej debiutem. Jak na początek literackiej drogi – doskonały start. Jednostajne tempo akcji nie jest tutaj wadą, ale raczej dopełnieniem tempa życia bohaterki, która jako wykładowca w Caen wiedzie żywot mało ekscentryczny i żywiołowy. Styl i język powieści jest przemyślany. We fragmentach współczesnych odpowiada środowisku akademickiemu, natomiast fragmenty tłumaczeń z łaciny mają swoisty, archaiczny język. Jedyny minus – ale to zarzut raczej do wydawcy – to fakt, że pamiętnik Leofgyth jest drukowany takim krojem czcionki, która jest dość uciążliwa w normalnym czytaniu. Znacznie lepiej sprawdziłaby się po prostu zwykła kursywa.

Główna postać Sekretnego wątku to trzydziestokilkuletnia Madeleine, pół Francuzka, pół Angielka – znawczyni historii średniowiecza. Mieszka samotnie we Francji, próbując ułożyć sobie na nowo życie po nieudanym związku z mężczyzną, który ostatecznie zamiast niej wybrał służbę Bogu i kapłaństwo. Madeleine pochodzi z rozbitej rodziny. Ojciec mieszka w Paryżu i ma z córką chłodny i rzadki kontakt. Matka – Lydia – po latach powróciła do Anglii i mieszka w zabytkowym Canterbury, gdzie jako emerytowany historyk skupia się hobbystycznie na prowadzeniu badań nad dziejami swej rodziny. Od czasu do czasu obsesyjnie powraca do swojej dawnej fascynacji – poezji rosyjskiej, której tomiki zalegają wiele półek jej domowej biblioteczki. Badania nad genealogią rodziny doprowadzają ją do odnalezienia starego dokumentu w języku łacińskim, toteż zwraca się do kształconej w tym języku córki z prośbą o jego tłumaczenie. Jest to punkt zwrotny dla całej dalszej akcji. W ręce Madeleine trafia jedna wyrwana z kontekstu strona przesłana w liście przez matkę, która po przełożeniu bardzo ją intryguje. Postanawia spotkać się z Lydią w najbliższym czasie. Niestety do ich spotkania nie dochodzi, bowiem jej matka po krótkiej chorobie nagle umiera. Córka zostaje z zagadkowym fragmentem tekstu pozostawiona sama sobie i przy współudziale przyjaciół matki zmobilizuje się do poszukiwań na własną rękę okoliczności trafienia tego dokumentu w posiadanie Lydii.
Jak wiadomo, wesela i pogrzeby to dziś niemal jedyne okazje na liczne rodzinne spotkania. Podczas przygotowań pogrzebowych Madeleine pozna dziwaczne i tajemnicze kuzynki matki – siostry Broder. To one przekażą jej w tajemnicy stary pamiętnik, który jest w posiadaniu rodziny, przekazywany z pokolenia na pokolenie. Do rąk Madeleine trafi stary manuskrypt po łacinie przechowywany od wieków w tej samej ozdobnej skrzynce owiniętej zdobionym szalem. Kiedy zacznie się zapoznawać z jego treścią rozpozna, że fragment przysłany przez matkę w jej ostatnim liście również pochodził właśnie z tego manuskryptu. W tak trudnej dla siebie okoliczności historyczka z Caen stanie oko w oko nie tylko z przodkami, ale i z historią jakiej nie znał dotąd świat. Każda kolejna strona tej lektury odkrywać będzie fakty o ogromnej wartości historycznej, dopowiadające istotne szczegóły zdarzeń sprzed dziesięciu wieków. Hafciarka Leofgyth – protoplastka Madeleine – pracująca na usługach królowej Edyty, ujawnia okoliczności planowania tak wielkiego przedsięwzięcia artystycznego jakim po dziś dzień jest wielometrowy haft o tematyce historycznej, znany jako tkanina z Bayeux. Dzięki wspomnieniom spisanym 900 lat temu Madeleine dowiaduje się, że pochodzi ze znakomitego rodu wybitnych hafciarek, a jej przodkowie znani byli w całej Europie jako wybitny rzemieślnicy, nie mający sobie równych. Tekst pisany przez Leofgyth zdradza również tajemnice państwowe, kulisy życia dworskiego, zdrady, spiski, romanse a także przebieg wojen normandzkich. Jednocześnie jak typowa kobieta prowadząca dziennik, pisze również o sprawach osobistych, reakcjach na zdarzenia w kraju, relacjach z mężem i swoimi  dziećmi, problemach w pracy.

Obok niezwykle ciekawych fragmentów będących – jak założyła autorka – dosłownym tłumaczeniem starego pamiętnika, mamy doskonały opis środowiska akademickiego w Normandii oraz w Anglii, a także wątek romansowy i kryminalny. A wszystko to w otoczce poszukiwań starych dokumentów w Archiwach Państwowych, instytucjach naukowych, kręgach kolekcjonerów i przy dopingu bohaterki przez przyjaciółkę Rosę z uczelni oraz ekscentrycznego sąsiada z kamienicy w Caen. Jakby było mało atutów tej książki, Fitzpatrick równie perfekcyjnie i bez upiększeń nakreśla studium osoby tracącej kogoś bliskiego. Pisarka genialnie kreśli wewnętrzne emocje swojej bohaterki wobec śmieci matki. Okres godzenia się z tym faktem i odradzania się w nowej rzeczywistości przebiega etapowo i jest szczery do bólu.

Choćbym bardzo się starała, nie znajduję słabych punktów tej powieści. Historia Madeleine jest od samego początku przekonywująca i pragnie się poznać jej dalsze losy. Już w trakcie lektury zaczęłam szukać w internecie informacji o średniowiecznej Anglii i tkaninie z Bayeux. Pisarka musiała studiować liczne materiały źródłowe bowiem jej relacje z średniowiecza są naprawdę interesujące i oparte na wynikach naukowych badań. Mnie styl pisania autorki i sposób gry z czytelnikiem, jaką od samego początku prowadzi, odpowiednio dawkując pewne fakty i kontrolując tempo rozwiązania zagadki, kojarzył się z powieściami Sarah Waters. Obie robią na mnie kolosalne wrażenie, obie rewelacyjnie debiutowały wykorzystując w swych książkach znajomość historii Anglii. O ile Waters jest Brytyjką, Fitzpatrick urodziła się w Danii, by później zostać obywatelką świata dorastając w Australii, Stanach Zjednoczonych i Anglii, gdzie dziś osiadła na stałe w okolicach Somerset. Zanim napisała swą pierwszą powieść (w 2007 roku w Polsce ukazała się już jej druga książka pt. Dziewiąty diament rozgrywająca się tym razem w epoce wiktoriańskiej) pracowała jako aktorka i producentka filmów dokumentalnych i fabularnych. Mam nadzieję, że pisarstwo stanie się jej życiowym powołaniem. Skoro nie spoczęła na laurach i wciąż pisze, można przypuszczać, że ofiaruje swoim Czytelnikom niejedną ciekawą historię.

Końcówka roku to czas sprzyjający podsumowywaniom. Myślę, że wśród tegorocznych lektur Sekretny wątek umieściłabym w pierwszej dziesiątce, a może nawet piątce. Nadchodzące święta, tuż po okresie gorączkowych zakupów i przygotowań, dadzą każdemu z nas chwilę wytchnienia, które warto spędzić z książką w ręku. Książka może stać się również doskonałym prezentem dla osób bliskich. Polecam prozę Fitzpatrick jako jeden z wariantów prezentu pod choinkę. W zimowe wieczory dostarczy niezapomnianych przeżyć przenosząc w ciekawą i tak naprawdę mało znaną epokę. Wartością książek rozgrywających się w innych czasach niż współczesność jest to, że przywołują je na nowo do życia. Ot, taka sympatyczna podróż w czasie bez konieczności posiadania magicznego wehikułu. Każdy z nas kiedyś marzył o tym, żeby pokonać czas i przestrzeń. Częściowym rozwiązaniem tego problemu jest na pewno literatura. Fitzpatrick daje nam w Sekretnym wątku słowny klucz i przyzwolenie do odbywania takich podróży. Warto z niego skorzystać.