wb_efekt_lekarstwa.gifPlacebo
Meds
EMI Music
2006

W roku 2000, u zarania nowego millenium, zespół Radiohead wydał najdziwniejszą płytę w swoim dotychczasowym dorobku, płytę, która zmieniła percepcję tego zespołu, wyrosłego wszak z tradycji britpopowych. Kid A, bo to o niej mowa, była zupełnym zaskoczeniem, zjawiskiem, które całkowicie zmieniło orientację muzyczną zespołu.

Piszę o tym, bo w przypadku Placebo nic takiego nie nastąpiło. Meds jest piątą, bardzo dobrą i całkowicie zachowawczą płytą w dorobku brytyjskiego trio.

Może trochę szkoda, że wyspiarze nie zdecydowali się na wprowadzenie żadnych nowinek, bo do takich nie można zaliczyć nawet duetu z Michaelem Stipe’em z REM (w piosence Broken promise), skoro na sesji do Without you I’m nothing pojawił się David Bowie, a w rozmaitych singlowych remiksach pojawiają się tuzy muzyki elektronicznej (jak choćby Timo Maas czy UNKLE). Ale, z drugiej strony, trzeba stwierdzić, że dorobiwszy się rozpoznawalnego na pierwszy rzut ucha brzmienia, po prostu idą za ciosem. Tak, jak napisałem powyżej, Meds jest bardzo dobrą płytą, nie lepszą od znakomitej Without you I’m nothing, ale na pewno nie gorszą od wydanej w 2003 roku Sleeping with ghosts. Na szczególną uwagę zasługują na Medykamentach oba utwory wybrane na pierwsze single, odpowiednio otwierające i zamykające płytę: Meds oraz Song to say goodbye, aczkolwiek dla mnie najlepszą kompozycją pozostaje Post blue, której mogę słuchać na okrągło.

Jeśli ktoś nie słyszał do tej pory Placebo, bądź zna je tylko wyrywkowo, Meds będzie równie dobrym początkiem jak pozostałe płyty na osłuchanie się z tym zespołem .

tracklista:

1. meds (feat. Alison Mosshart)
2. infra-red
3. drag
4. space monkey
5. follow the cops back home
6. post blue
7. because I want you
8. blind
9. pierrot the clown
10. broken promise (feat. Michael Stipe)
11. one of a kind
12. in the cold light in the morning
13. song to say goodbye