Alan Moore/David Lloyd
V jak Vendetta
Tłum. Jacek Malczewski
Wydawnictwo Post/DC Comics 2003

Żegnaj Anglio. Żegnaj służbo Ojczyźnie. Żegnaj Z jak Zwycięstwo.
Witaj Głosie Fatum. Witaj V JAK VENDETTA

Alan Moore „V jak Vendetta”

I. Głos *
Alan Moore to człowiek-legenda w świecie twórców komiksu. Scenarzysta takich tytułów, jak „Strażnicy” (The Watchmen) czy „Z piekła rodem” (From Hell, przeniesiony na ekran jako film z Johnnym Deppem w roli głównej), zdobył zasłużoną sławę jako jeden z najbardziej przenikliwych autorów graphic novels czyli powieści rysunkowych (takim dumnym mianem określają wybitne komiksy Anglosasi). Rzeczywiście, twórczość Moore’a wykracza daleko poza stereotypowe wyobrażenie komiksu. Moore, przy współpracy z wieloma znakomitymi rysownikami, tworzy specyficzne dzieła, będące kombinacją starannej wizualizacji ze scenariuszem godnym rasowej powieści. Tytuł „V jak Vendetta” ukazał się pierwotnie w roku 1988, by po piętnastu latach zawitać do Polski, tak więc „głos” Moore’a można nareszcie usłyszeć w naszym rodzimym języku.

II. Wizja

Akcja „V jak Vendetta” dzieje się w latach 90. ubiegłego wieku. Wielka Brytania, która jako jeden z nielicznych krajów ocalała z post-nuklearnej katastrofy, zostaje przekształcona w faszystowskie państwo, rządzone przez Wodza, którego głównym narzędziem bezwzględnej władzy jest maszyna o nazwie Fatum. Aparat władzy pod postacią sekcji zwanych Oko, Ucho, Nos i Palec kontroluje społeczeństwo poprzez inwigilację i tortury. Jako państwo totalitarne, Anglia jest stopniowo „oczyszczana” z tak zwanych „elementów niepożądanych” czyli jednostek, które odstają od obowiązującego standardu. Wybudowane zostają obozy koncentracyjne, w których jednym z elementów tworzenia nowego społeczeństwa są eksperymenty medyczne przeprowadzane na więźniach. W celi nr V zostaje umieszczony osobnik, który wkrótce potem wyrywa się na wolność.

III. Zasłona

V spogląda na czytelników z okładki komiksu. Jego nienaturalny grymas przywodzi na myśl maskę, którą w rzeczywistości jest. V, mimo iż uosabia jednostkę, nie posiada własnej twarzy – zostali pozbawieni jej wszyscy, zniszczeni przez totalitarną władzę. Ale V posiada inne cechy, które wyróżniają go w tym posępnym świecie. Słucha Billie Holliday. Cytuje Szekspira. I, jako jedyny, odpowiada władzy bronią, którą sama stosuje – przemocą. Jest w tym równie bezwzględny, jak przeciwnik. A wszystko podporządkowane jest jego „kochance” – Anarchii, jak i potrzebie zemsty na oprawcach. V jest bojownikiem o wolność i nemesis dla swoich katów.

IV. Zemsta

„V jak Vendetta” jest więc także opowieścią o zemście. Ale jest to również historia walki o przetrwanie w świecie, w którym pojęcie jednostki jako takiej nie istnieje. Dla jednych morderca, w oczach innych wyzwoliciel, V wymyka się jednoznacznym ocenom. Świat korupcji i przemocy, w jakim się porusza, odwzorowany jest wnikliwie w rysunkach Davida Lloyda, który nadaje kształt wizji Moore’a poprzez stonowaną kolorystykę i drobiazgowość, przypominającą filmowe kadry, w których odzwierciedlona jest posępna rzeczywistość totalitaryzmu. „Zdumione oczy marionetek sznurkami zaduszonych” śpiewa szyderczo V o świecie, w jakim przyszło mu żyć. A „V jak Vendetta” to więcej niż komiks. Jak stwierdza sam David Lloyd we wstępie do tego dzieła, jest to przede wszystkim „historia dla osób, które nie wyłączają wiadomości”.

* wszystkie śródtytuły są tytułami poszczególnych rozdziałów w „V jak Vendetta”