„24” („24 godziny”) – sezon I, II, III
3 x 24 x 45 minut

 

I’m federal agent Jack Bauer, and today is the longest day of my life.

Podwójni agencji, biurokratyczna machina, brudna polityka, techniczne gadżety, zimnokrwiści terroryści i równie bezwzględni agenci rządowi. „24 godziny” to świetnie wymyślona, dobrze zagrana i sprawnie zmontowana historia, która w każdej chwili może się wydarzyć w naszych niespokojnych czasach. I między innymi właśnie to przesądza o jej atrakcyjności.

Każdy odcinek to kolejna godzina jednej, burzliwej w wydarzenia doby, w której zamyka się akcja każdego z sezonów. Kamera precyzyjnie, minuta po minucie (w czasie rzeczywistym, z przerwami na reklamy – wszakże to produkcja stricte telewizyjna) relacjonuje zdarzenia, których główną postacią jest Jack Bauer, agent biura CTU w Los Angeles. Counter Terrorist Unit – Agencja do Walki z Terroryzmem, to zmyślona wyspecjalizowana jednostka CIA. Widzowie telewizji Fox, producenta serialu, na każdy kolejny odcinek musieli czekać cały tydzień. My, sięgając po płyty DVD czy ściągając pliki z sieci, możemy zafundować sobie prawdziwy maraton i poczuć się jak główny bohater, któremu nie dane jest zakosztować choćby 10-minutowej drzemki i którego na nogach utrzymuje tylko adrenalina…

Każdy z sezonów stawia przed CTU nowe, arcytrudne zadanie. Sezon pierwszy rozpoczyna się w noc poprzedzającą prawybory prezydenckie w Kalifornii. Agencja otrzymuje informację o planowanym zamachu na najpoważniejszego kandydata na prezydenta Stanów Zjednoczonych…
W sezonie drugim śmiertelnym zagrożeniem dla niewinnych mieszkańców Los Angeles jest „brudna” bomba atomowa, wwieziona do miasta przez terrorystów, a w trzecim – wirus, groźniejszy niż ebola…

    Postać Jacka Bauera kreuje Kiefer Sutherland (syn znakomitego Donalda) – aktor, którego największym sukcesem było (dobrych piętnaście lat temu) zagranie u boku Julii Roberts studenta medycyny, usiłującego dowiedzieć się, co nas czeka po śmierci („Flatliners”, w Polsce pod tytułem „Linia życia”). Serial „24 godziny” pomógł mu z powrotem wskoczyć na salony Hollywood i na pierwsze strony brukowych gazet – jednym słowem, pełen sukces. Po pierwszej serii pozycja Sutherlanda była już tak silna, że mógł na swe barki wziąć rolę producenta wykonawczego kolejnych sezonów. Resztę obsady stanowią mało znani serialowi aktorzy telewizyjni, w dużej części kanadyjscy: Leslie Hope, Elisha Cuthbert, Dennis Haysbert, Sarah Clarke, Penny Jahnson. Gość od obsady zrobił świetną robotę – za małe pieniądze udało mu się znaleźć świeże, ale dobrze grające twarze.

Wielką zasługą pomysłodawców i głównych scenarzystów serialu, Joela Surnowa i Roberta Cochrana, jest stworzenie pełnokrwistych postaci – żaden z bohaterów nie jest tylko czarny albo tylko biały. Nawet, gdy któraś z serii pozostawia nas w przekonaniu o nieskazitelności czyjegoś charakteru, kolejna udanie odsłania szarości. Nie na miarę Bergmana, ale na pewno lepiej, niż przeciętny serial sensacyjny – mamy komu pokibicowac i na kogo się powkurzać. Warto też zauważyć, że w odróżnieniu od typowego sensacyjnego serialu, postacie kobiet nie pojawiają się w „24 godzinach” li tylko wyłącznie dla dekoracji.

O wyjątkowej atrakcyjności serialu decydują także: szybki montaż, podkreślający „jednoczesność” poczynań różnych postaci; scenografia rodem z kinowego, wysokobudżetowego filmu; odmierzający sekundy zegar, który szybko staje się dla widza bardziej znienawidzony niż osobisty budzik, bo nieubłaganie pokazuje, że zaraz kończy się odcinek i twórcy serialu kolejny raz zostawią nas w niepewności; a przede wszystkim wiele spektakularnych zwrotów akcji (o których nie możemy tutaj opowiedzieć, bo popsulibyśmy wam całą zabawę).

W Wielkiej Brytanii po emisji każdego odcinka III serii, w studiu telewizyjnym stacji BBC3 odbywała się dyskusja na żywo fanów, krytyków oraz zaproszonych aktorów i twórców „24 godzin”. Na fali ogromnej popularności serialu, po obydwu stronach Atlantyku powstało również kilka programów typu „Making of…”.

I na koniec dobra wiadomość dla tych, którzy odczują niedosyt po ostatnim odcinku trzeciego sezonu: na styczeń 2005 Fox TV planuje emisje kolejnej serii! Gwarantujemy, że dla większości z was, którzy sięgną po płyty z serialem, będzie to informacja, która osłodzi ostatnie sekundy, jakie odmierzy znienawidzony zegar.

If you think you know what’s next, you don’t know Jack!