Jakie zmiany wprowadzić w nowym mieszkaniu, aby pasowało jak rękawiczka?

Kiedy po długich poszukiwaniach podjęliśmy wreszcie decyzję o kupnie mieszkania, powstaje problem, jak je dostosować do naszych potrzeb? Na tym etapie działań zazwyczaj już zdajemy sobie z nich sprawę, teraz musimy w możliwie najlepszy  sposób przebudować to, co mamy – na to, w czym chcemy żyć. W celu uniknięcia przyszłych niewygód, chciałabym przedstawić kilka najważniejszych niebezpieczeństw czyhających na przebudowujących mieszkania.

Zasadniczo moje uwagi będą dotyczyły wariantu trudniejszego, czyli mieszkań będących w trakcie budowy. Wprowadzanie zmian w lokalu istniejącym jedynie na papierze wymaga wyobrażenia sobie wyglądu mieszkania w 3 wymiarach na podstawie dwuwymiarowego rysunku. Jest to zdecydowanie trudniejsze dla laika, niż przebudowywanie czegoś, co już istnieje, do czego można wejść i swobodnie się rozejrzeć.

Należy zacząć od powtórnego przeanalizowania naszych potrzeb. Warto przy tym zwrócić większą uwagę na rzeczy mniej oczywiste, niż przydział sypialni dla każdego z członków rodziny. Jest to najczęstszy błąd popełniany przez kupujących, którzy starają się zmaksymalizować powierzchnię i ilość pokoi, zapominając, że aby mieszkanie dobrze funkcjonowało, trzeba jakoś pomiędzy tymi sypialniami i salonami przechodzić, gdzieś trzeba gotować i gdzieś się umyć.

Poniżej słów parę o najczęstszych wpadkach przy wprowadzaniu zmian w kupowanych mieszkaniach.

1. Po pierwsze: Człowiek musi gdzieś spać !

Sypialnia to najbardziej prywatny, własny kąt. Może stać się również najbardziej znienawidzonym, jeśli będzie niefunkcjonalną, małą klitką. To jest częsty błąd ludzi, którzy w dobrej wierze, mając zbyt małe mieszkanie, starają się zapewnić własne pomieszczenie każdemu z domowników. Przepisy nie bez powodu określają minimalną szerokość pokoju dla jednej osoby jako 220cm, a dla dwóch 270cm. Te wymiary wynikają z potrzeby zmieszczenia łóżka, szafy, biurka i wszystkich niezbędnych sprzętów.
Drugą skrajnością jest połączenie większości pomieszczeń w jeden wielki wspólny pokój – studio. Jest to rozwiązanie doskonałe dla lubiących przestrzeń, ale raczej singli lub bezdzietnych par. W przypadku większych rodzin dochodzi do konfliktów o głośno grający telewizor, w czasie, gdy jeden z domowników chciałby spać, a inny słuchać muzyki. Reasumując, warto zachować zdrowy rozsądek w dzieleniu mieszkania na pokoje, tak, aby każdy miał swój własny azyl, ale na tyle duży, żeby w nim żyć wygodnie.

2. Po drugie: Pokój dzienny czasem nazywany salonem.

Pokój dzienny bywa obok kuchni najważniejszym miejscem w domu. Warto, aby był dostatecznie duży i wygodny. To miejsce wspólne dla wszystkich, więc jeśli tylko jest to możliwe, nie powinno być stałą sypialnią któregoś z mieszkańców, ponieważ w ten sposób pozbawiamy tę osobę prywatności i możliwości „odcięcia się” od reszty domowników, jeśli ma na to ochotę.
Jeżeli nasz duży pokój okazuje się zbyt mały, możemy połączyć go z kuchnią (to jest najczęściej stosowany wariant powiększenia) albo z przedpokojem, lub wręcz z oboma pomieszczeniami jednocześnie. Usuwając ścianę z kuchni stajemy przed zagrożeniem, że kuchenny bałagan, hałasy i zapachy będą błyskawicznie rozprzestrzeniać się po całym pomieszczeniu, czy tego chcemy, czy nie. Z drugiej strony, przy takim układzie gospodyni nie będzie skazana na bieganie tam i z powrotem i będzie mogła bez przeszkód uczestniczyć w życiu towarzyskim domu.
Niestety, to rozwiązanie w niektórych budynkach nie zostanie zaakceptowane przez projektantów. Mniej więcej od roku funkcjonuje przepis, który pozwala na połączenie kuchni z innym pokojem tylko wtedy, kiedy kuchnia posiada dwa niezależne kanały wentylacyjne. Nie powstał bez przyczyny. O ile hałas dobiegający z kuchni można ograniczyć instalując ciche urządzenia, bałagan można posprzątać, to zapachy nie poddają się tak łatwo. Jeśli mamy dwa kanały wentylacyjne, to do jednego podłączamy okap kuchenny, a drugi stanowi wentylację całego pomieszczenia. Jeśli mamy jeden kanał, można się ratować stosując kratkę podzieloną na dwie części – jedną dla okapu, drugą dla reszty pomieszczenia. Oczywiście zapachów nie pozbędziemy się całkowicie nigdy, ale możemy się pocieszać, że nie zawsze są one tak nieprzyjemne, jak aromat gotowanej kapusty.

Otwarcie pokoju na przedpokój nie powoduje większych problemów. Jedyną uciążliwością może być możliwość wglądu w głąb mieszkania przez każdego, kto zapuka do naszych drzwi.

I jeszcze jedna uwaga. Przepisy wymagają, żeby największy pokój w mieszkaniu miał minimum 16m² i jest to raczej mało, więc nie warto próbować go zmniejszać.

3. Po trzecie: Pomiędzy pokojami trzeba czasem przejść.

Próby pozbycia się komunikacji poprzez włączenie przeznaczonej na to powierzchni do powierzchni pokojów, to najczęstszy grzech urządzających się lokatorów. Znam przypadek, kiedy upór pewnej pani doprowadził do zbudowania przedpokoju tak wąskiego, że nie tylko nie mogli minąć się w nim swobodnie ludzie, ale nie dały się otworzyć do końca drzwi do innych pomieszczeń. Zgodnie z przepisami, korytarz w mieszkaniu powinien mieć 120cm szerokości, z miejscowymi zwężeniami do 90cm na odcinku nie dłuższym niż 150cm. Warto zostawić więcej miejsca przy samych drzwiach wejściowych tak, aby goście mogli swobodnie wejść do środka i nie musieli czekać na swoją kolej na korytarzu.
Jeśli część komunikacji otwieramy na pokój dzienny, to dobrze jest pozostawić fragment ściany, uniemożliwiający niepowołanym oczom, np. wścibskiej sąsiadki lub dozorczyni, lustrację całego mieszkania.
Drugim częstym błędem jest zabudowa przedpokoju maksymalną ilością szaf i pawlaczy, która powoduje, że pomieszczenie staje się ponurą, wąską jaskinią. Dobrym rozwiązaniem, jeśli mamy dość miejsca, jest wydzielenie fragmentu korytarza i stworzenie tam garderoby, w której można zrobić półki pod sam sufit. Alternatywą jest szafa z drzwiami przesuwnymi wbudowana we wnękę.
Jeśli nasz przedpokój jest długi, wąski i bez wnęk, być może korzystne będzie przesunięcie ściany i niewielkie zmniejszenie któregoś z pokojów, aby stworzyć miejsce na szafę. Głębokość standardowej szafy wynosi 60cm, więc jest to niewielkie zmniejszenie pokoju a korzyść ogromna.
Większość ścian przedpokoju zajmują drzwi do rozlicznych pomieszczeń, więc zazwyczaj pojawia się pokusa zminimalizowania ich wymiarów. Pamiętajmy, że wymagana minimalna szerokość drzwi do pokojów to 80cm w ościeżach i węższe drzwi możemy montować tylko do pomieszczeń gospodarczych, garderób i schowków. Toteż, jeśli zwężamy przedpokój, pamiętajmy, aby było wystarczająco dużo miejsca na otwarcie skrzydła drzwi i przejście obok nich.

4. Po czwarte: Człowiek musi jeść.

Kuchnia jest podobno sercem domu, dlatego warto starannie przemyśleć jej urządzenie. Najważniejsza jest funkcjonalność. Kuchnia nie może być zbyt mała, bo wtedy obijamy się o siebie i sprzęty gotując, i nie może być zbyt wielka, ponieważ niepotrzebnie się nabiegamy.
Przede wszystkim musimy się zastanowić, jakie urządzenia będziemy montować i ile, aby zawczasu przygotować w odpowiednich miejscach gniazdka i przyłącza wody. Zazwyczaj w kuchni znajduje swoje miejsce piekarnik, kuchenka, zmywarka, lodówka, mikrofala, czajnik elektryczny, czasem jeszcze pralka, krajalnica, ekspres do kawy i rezerwowe gniazdka na podłączenie miksera oraz paru okresowo używanych sprzętów. To razem jakieś 7 do 12 gniazdek. Przy czym część z nich powinna być pod blatem (dla kuchenki, lodówki, zmywarki), część nad nim (gniazdka dla mikrofali, miksera, czajnika), a część jeszcze wyżej np. gniazdko dla okapu.

Musimy także zabezpieczyć sobie odpowiednią ilość miejsca do pracy. Z zasad ergonomii wynika, że pomiędzy kuchenką a zlewozmywakiem znajduje się najważniejszy roboczy fragment blatu. Częstym i zgubnym w skutkach błędem jest stawianie zlewozmywaka bezpośrednio przy kuchence, przez co pozbawiamy się miejsca do pracy. Blat powinien być tak długi, aby obok przestrzeni roboczej swobodnie mieściły się na nim wszystkie często używane urządzenia. Oczywiście nie musi być w „jednym kawałku”.
Jeśli planujemy szafki pod oknami, to warto sprawdzić, czy parapet jest na właściwej wysokości, aby już po odebraniu mieszkania nie okazało się, że jest niżej i z naszych planów nici. Obecnie standardowa wysokość szafek to 90cm, a parapetów 85cm. Jeśli zamierzamy ustawić dwa ciągi szafek naprzeciw siebie to pamiętajmy, aby zachować pomiędzy nimi odległość wystarczającą do mijania się dwóch osób.

I jeszcze jedno – jeśli nie zamierzamy otwierać kuchni do sąsiadującego z nią pokoju dziennego, a drzwi do obu tych pomieszczeń są od siebie sporo oddalone, wskazane byłoby zrobienie bezpośredniego przejścia. Pozwoli nam ono uniknąć biegania z talerzami dookoła.

5. Po piąte: Człowiek czasem się kąpie, a nawet sprząta.

Łazienki powoli zamieniają się w eleganckie pokoje kąpielowe, gdzie spędzamy coraz więcej czasu. Nie warto pomniejszać tych, które są w projekcie – czasem dobrze jest je wręcz powiększyć, aby móc swobodnie z nich korzystać.
Jest kilka przepisów, które ograniczają nasze możliwości. Przede wszystkim wymagają one, aby wszelkie podłączenia elektryczne (np. pralka) znajdowały się 60cm od wanny. Poza tym obecnie minimalna szerokość drzwi do łazienki wynosi 80cm (kiedyś było mniej i stąd częste nieporozumienia), a każde pomieszczenie sanitarne musi być wentylowane. W łazience znajdują się też czasami zawory i szafki licznikowe – musimy pozostawić do nich łatwy dostęp.

Często w celu powiększenia pomieszczenia łączy się łazienkę z toaletą – jest to dobre rozwiązanie, o ile rodzina nie jest zbyt liczna. Jeśli jest wielu domowników warto pozostawić je oddzielnie, a nawet spróbować wygospodarować osobną łazienkę dla dzieci.
W wielu łazienkach z konieczności pojawia się pralka, tudzież wiadra i szczotki, które raczej nie są zbyt dekoracyjne. Jeżeli mamy możliwość, warto wydzielić niewielkie oddzielne pomieszczenie przy łazience albo przy kuchni, które będzie naszą pralnią i schowkiem na wszystkie potrzebne, a zagracające łazienkę i kuchnię rzeczy, typu odkurzacz, ścierki etc. Czasem można tylko wydzielić zamykany drzwiami przesuwnymi kąt z łazienki lub toalety. Brak miejsca na te wszystkie niezbędne a nieporęczne rzeczy uprzykrza potem życie mieszkańcom, więc jeśli chcemy z takiego kąta zrezygnować, dwa razy przemyślmy swoją decyzję.

6. Po szóste: Jak się zabrać do wprowadzania zmian.

Zazwyczaj dostajemy od dewelopera ksero projektu z rzutem naszego mieszkania, chyba, że jesteśmy szczęśliwcami, których dom już stoi i możemy pojechać pooglądać na żywo swoje przyszłe mieszkanie.
Przeważnie otrzymany rysunek to fragment projektu architektonicznego, który nie zawiera rozmieszczenia wszystkich instalacji. Na początek więc poprośmy o kopie projektów instalacyjnych, czyli elektrycznego i sanitarnego, aby zorientować się jak przebiegają wszystkie rury i przewody oraz gdzie znajdują się grzejniki i inne urządzenia techniczne. Kupujący mieszkania poddaszowe powinni postarać się o ksero z przekroju budynku, żeby się zorientować w wysokości poszczególnych pomieszczeń.

Tak wyekwipowani możemy zabrać się do pracy, szczególnie, że po przeczytaniu powyższych uwag wiemy już, jakich błędów unikać. Jeżeli samodzielnie dostosowujemy układ mieszkania do naszych potrzeb, musimy cały czas pamiętać o sprawdzaniu przebiegu instalacji, ponieważ jeśli zburzymy ścianę, na której są grzejniki to musimy znaleźć dla nich nowe miejsce. Jeżeli ciężko nam sobie wyobrazić, ile to jest w rzeczywistości metr lub półtora, to spróbujmy odmierzyć taki odcinek w znanym nam pomieszczeniu i sprawdźmy naocznie, czy taka odległość wydaje nam się wystarczająca. Najwygodniej odnosić odczytane z rysunku wymiary do znanych nam wnętrz, np. pokój o pow. 16m² to dwa nasze obecne pokoje etc.
Na koniec nie zapomnijmy o oświetleniu i potrzebnych gniazdkach elektrycznych, niezbędnych do podłączenia niezliczonych prądożernych urządzeń w naszym domu.

I ostatnia uwaga – jeśli nie jesteśmy czegoś pewni, przedyskutujmy nasze pomysły z fachowcami: deweloperem, projektantem lub kierownikiem budowy, ponieważ w ich interesie leży, abyśmy byli zadowolonymi klientami i jeśli protestują przeciwko jakimś zmianom, to nie bez powodu.

Teraz możemy zgłosić nasze zmiany do wykonania i ze spokojem oczekiwać na odbiór mieszkania.