Rozmówki aktualne – Kierunek

– Wytyczamy nowy kierunek – powiedział Premier na początek.
– Północ czy południe? – zapytał Minister – bo wschód i zachód już były.
– Kierunek zmian! – zagrzmiał Premier.
– To rozumiem – zgodził się szybko Doradca – obszar lubi zmiany.
– Ale zespół nie lubi – nie zgodził się z przedmówcą Minister.
– Musimy określić, kto jest ważniejszy: obszar czy zespół – Premier był wyraźnie zadowolony z rozwijającej się dyskusji.
– Zespół – Minister nie miał wątpliwości – bez zespołu nic nie zrobimy.
– Ale zespół pracuje dla obszaru – przypomniał definicję Doradca.
– Zespół jest motorem, ciągnie to wszystko, napędza… Nie możemy ryzykować straty poparcia zespołu – upierał się Minister.
– Są ważniejsze poparcia – argumentował Doradca – bez poparcia obszaru jesteśmy na straconej pozycji.
– Zespół określa świadomość obszaru – w obronie swych pryncypiów Minister zaczął szukać argumentów ostatecznych.
– Właśnie – wskoczył w okazję Doradca – świadomość obszaru jest najważniejsza.
– I dlatego – ucieszony Premier wkroczył w dyskusję – wytyczymy dwa nowe kierunki, zespołowi i obszarowi.
– Ojej! – wyrwało się Ministrowi.
– Doradzałbym jeden kierunek, najlepiej wspólny.
– Wspólny jest mało możliwy – zaoponował Minister.
– Minister ma rację – zgodził się Premier – nie będzie wspólnego kierunku.
– Za dużo kierunków też niedobrze – Minister szedł za ciosem.
– Dwa jest mniej niż trzy – prosto wytłumaczył Premier.
– Przecież nikt nie mówił o trzech kierunkach – upierał sie Doradca.
– Dlatego nie będzie trzech – zdecydował Premier – będą dwa.
– Najważnejsze, żeby zespół miał kierunek – upewniał się Minister.
– Nadaję zespołowi kierunek odbudowy i rekonstrukcji, budowy nowego i lepszego, budowy od podstaw, budowy solidnych zrębów i trwałych fundamentów. Na tym będziemy budować przyszłość i w przyszłości.
Ministra zamurowało, a Doradca zapytał:
– A obszarowy kierunek?
– Wiara w możliwość budowania na solidnych zrębach, udział w rekonstrukcji, pełne poparcie budowy lepszego…
Ale nikt już nie słuchał premierowych kierunków, a Doradca ledwie wyszeptał:
– Gdyby tak jeszcze mniej murowania…

Napisane: Mississauga, 7 marca 2004

 

Rozmówki aktualne – Nobel

– Poleciłem wystąpić o Nobla – Premier zdradził tajemnicę.
– Komu? – Minister podejrzewał najgorsze.
– Jak to komu? Związkowi.
– Zawodowemu? – drążył Minister.
– Masz z nimi na pieńku – przypomniał Doradca.
– Literackiemu – Premier mimo wszystko zachował spokój.
– To ty jeszcze możesz polecać?
– On wszystko może – wyjaśnił Minister.
– To niech poleci Koreańczykom… – zaczął, ale zaraz urwał Doradca.
– …zmniejszyć u nas bezrobocie? – dokończył pytaniem Minister.
– Coś w tym stylu. Jeśli może.
– A komu tego Nobla? – Minister był dziś od drążenia.
– Jest wielu zdolnych literatów… – zaczął przemówienie Premier.
– Taki piszący naród – Doradca wpadł mu w słowo, ale został zignorowany.
– …młodych wiekiem, a już z dorobkiem…
– Młodzież przeszłością narodu… – Doradca komentował odpowiednio.
– …i starszych, ale ciągle młodych duchem… – Stary pisarz nie rdzewieje…
– …piszących poezję i prozę…
– I donosy…
– …więc sobie upatrzyłem jednego poetę…
– Pewnie jest bardzo za… – Minister tylko czekał, by wtrącić się w tę wymianę ciosów.
– Raczej przeciw…
– …ale pochwala…
– Raczej gani…
– …ma styl… – Nie rozumiesz, nie o to chodzi – Premier niemal się zdenerwował odpieraniem ataków.
– To o co? – zdziwili się niemal jednocześnie.
– O sukces!
– Tak jest, to będzie jakiś sukces – potwierdził Doradca.
– Nie jakiś! To będzie sukces obszaru i zespołu.
– ???
– Więcej! To będzie mój osobisty sukces – upewnił ich Premier.
– W jaki sposób? – odważył się zapytać Doradca.
– A kto polecił przyznać Nobla? – Premier odpowiedział pytaniem i wziął do ręki tomik poezji.

Napisane: Mississauga, 12 marca 2004