Lwiątko wyglądało na dziwnie zdecydowane.
– Zrobię sobie jajecznicę – rzekło niby znienacka.
– Może ci pomóc? – Lwica nie miała nic przeciwko temu, wręcz przeciwnie.
– Nie, poradzę sobie – zadeklarowało Lwiątko.
– Wszystko wiesz? – upewniała się Lwica.
– Tak… – rzekło Lwiątko cierpliwie.

Lwica zeszła do piwnicy, a gdy po chwili wróciła, rzuciła okiem na kontuar i zadowolona stwierdziła, że jajka opuściły już lodówkę. Lwiątko stało niepokojąco nieporuszenie.
– Coś się stało? – dopytywała się Lwica.
– Nie, nie – opędzało się Lwiątko, ale potem dodało – wybieram patelnię.
Dopiero teraz Lwica zauważyła, że szafka z garami jest otwarta i nieporuszony wzrok Lwiątka wbity jest w wysoki stos patelni. Udając obojętność Lwica oddała się porządkowaniu stolika.
– Chyba wezmę jedną z nich – przyznało po krótkim namyśle.
– A masz lepszy pomysł? – Lwica nie podniosła nawet głowy.
– Najchętniej smażyłbym od razu na talerzu – zaczęło Lwiątko.
– Jakiś pomysł to jest – przyznała Lwica.
– …ale nie wiem, jak go trzymać.
– I dlatego istnieją patelnie z rączkami – Lwicy wydało się, że rozmowa jest bliska końca.
– To już wiem, bo właśnie patrzę na nie.
– A z ilu jajek ta jajecznica? – Lwica zdecydowała się na pytanie pomocnicze.
– Jeszcze nie wiem, z trzech lub czterech.
Lwica już miała powiedzieć, że „czas najwyższy, by wiedzieć”, ale zamiast tego spokojnie wyznała:
– Jeśli z jednego lub dwóch, to wystarczy ta najmniejsza, a jeśli z więcej, to ta nieco większa.
Lwiątko wytargało z samego dołu największą patelnię.
– Będzie dobra, prawda? – upewniło się niepewnie.
– Dobra – cicho przyznała mu rację Lwica – a nawet za duża.
– Chyba wezmę nieco mniejszą – zdecydowało Lwiątko.
– Dlaczego tylko nieco mniejszą, weź dużo mniejszą – poradziła Lwica niemal wbrew swej woli.
– Racja – skoczyło Lwiątko – wezmę najmniejszą.
– To na dwa jajka zaledwie – powtórzyła się Lwica – a na trzy lub cztery weź drugą co do wielkości.
Lwiątko porozdzielało patelnie, wyjęło jedną, resztę ułożyło w słupek i schowało.
– No widzisz, jakie to proste – zachwyciła się Lwica.
– Od razu chciałem tak zrobić – zamruczało Lwiątko – ale mi zamieszałaś swoimi radami.

Ilustracja: Anna Fudyma/pinezka.pl