Wiosna przyszła! Nic odkrywczego, prawda? A mimo to sieje ferment w naszych duszach jak co roku. W duszach i w… szafach!
Ale do rzeczy (materialnych) – dla zagubionych nadmiarem wyboru (a taki jest, zapewniam!) mały przewodnik po wiosennym wybiegu.

Po pierwsze – kolory! Podaj mi swój ulubiony kolor, a powiem Ci, że jesteś modna!
Wybór mamy ogromny – modne są i pastele (róże, błękity, żółcie; Diane von Furstenberg, Chanel) i dzikie brązy (Alberta Ferretti, Gucci, Donna Karan), stonowane beże i biele (Diane von Furstenberg, Gucci, Calvin Klein) i czernie (Gucci) oraz przeróżne połączenia i miszmasze.

Po drugie – fasony. Lubisz dresy? Cudownie! Tylko zrób z nich kreację wyjściową i nie traktuj ich tylko fitnesowo. Wybierz koszulki polo, adidasy, luźne sweterki, ale nie zapominaj, że istnieją też spódnice! Bo tegoroczna sportowa moda jest elegancka. Koszul(k)a plus spódnica plus obcasy (Carolina Herrera, Miu Miu) – świetne i na nadmorskim deptaku i na bieganie po mieście. Do tego przeciwdeszczowo – kurtka z kapturem (Proenza Schouler). Dla długonogich – szorty. Króciutkie (Kenneth Cole)! W cenie są też luźne, proste żakiety (Carolina Herrera, Proenza Schouler, Ralph Lauren).

Dla kontrastu możemy zaszaleć z kreacjami rodem z Hollywood w najlepszym okresie eksplozji kobiecości. Miękko opływające, albo bardziej obcisłe suknie podkreślające kształty (te niechciane też – uwaga!). Długie to klasyka (najlepszy przykład znajdziemy u Narciso Rodrigueza); jeśli chcemy błysnąć opaloną nogą – wybieramy długość do kolan (Gucci, Prada, Stella McCartney), jeśli niekoniecznie zamierzamy ściśle trzymać się bioder – stawiamy na powiewne doły (ale dopasowane góry! – Marc Jacobs, Oscar de la Renta). Spodnie też się nadają do stylu na wysoki połysk – mamy do tego najlepsze hollywoodzkie wzorce – choćby Marlena Dietrich – tylko oczywiście nie traktujemy ich dosłownie (Viktor&Rolf).

Retro wciąż trzyma się nieźle, weźmy takie lata dwudzieste. Podróż w czasie zapewnią nam obniżone stany (Louis Vuitton, Stella McCartney, Junja Watanabe) i lekkie, sięgające kolan (lub krócej) doły (Diane von Furstenberg, Marc Jacobs, Alberta Ferretti, Donna Karan, Chanel). Kobiecego dandysa lansuje też Tom Ford (u YSL Rive Gauche). Nie zapominamy o sznurze pereł i odświeżamy płyty z jazzem!

Zanim się na dobre zapalimy do wiosny stańmy twardo na nogach i przygotujmy się na pogodowe niespodzianki (kwiecień plecień…). Biegać między kroplami modnie jest w trenczu. Długie, krótkie, do kolan, jednobarwne, drukowane – hulaj dusza, tylko zwiąż je paskiem! Beżowe i białe ma Chanel, Celine, Costume National i Behnaz Sarafpour; grafitowe Miguel Adrover (plus kapelusz nasunięty na czoło), mocno czerwone Veronique Branquinho, pomarańczowe Michael Kors, z wielką wiśnią na białym tle Maurizio Pecoraro, jak zwykle wzorzyste Emilio Pucci.

O tym, że w wakacje najlepiej postawić na styl rodem z Lazurowego Wybrzeża (czyli glamour w wersji bikini, albo bikini w wersji glamour), a w upały – nawet w mieście! – na halki i kojarzące się z sypialnią koronki i jedwabne koszulki – napiszemy, jak temperatura przekroczy magiczne +20…