Biurowiec z widokiem na cmentarz
(Cmentarz z widokiem na biurowiec)

Nasze stołki zajęte
nasze biurka wysprzątane
nasze dzieła w zapomnieniu
spokój
czasem ktoś przyjdzie
położy kwiaty
pomyśli

Wasz wieżowiec nam nie przeszkadza
chociaż daje za długi cień

Wyżej wyżej wyżej
Dziesięć pięter rzeczywistych
a ile wirtualnych
satelita nad głową
do gwiazd!

Szybciej szybciej szybciej
Łącza mikrofalowe na dachu
szerokopasmowe
o zamachu oszustwie wypadku
dowiecie się za sekundę
nie skryjecie się za niewiedzą

Dalej dalej dalej
Opaszemy ziemię
światową pajęczyną
niczyja chata z kraja
na wieży kościelnej antena
w cybertawernie terminal

Wyżej – szybciej – dalej !

15.3.2002

Wiersz ten dotyczy biurowca szwajcarskiej telefonii (Swisscom) w Ostermundigen. Byłem tam umówiony na spotkanie i miałem wolną godzinę. Nie ma nic wspólnego z aktualnym sezonem łowieckim na wieżowce.

 

Powrót do Scarborough
(Scarborough revisited)

Czy jedziesz na targ do Scarborough
po pietruszkę, szałwię, rozmaryn i tymianek?

Zamyślony, rozmarzony student pierwszego roku
zamęczałem płytę na starym gramofonie
w pokoiku o przygaszonym świetle
przenosiłem się w aromacie mocnej herbaty
z kroplą mleka
na Washington Square

Zamyślony, rozmarzony czterdziestosiedmiolatek
słucham płyty kompaktowej
w pokoju o przygaszonym świetle
wspominam Washington Square

Herbata wystygła
lecz skoro pytasz –
tak, jadę na targ do Scarborough,
kupię pietruszkę, szałwię, rozmaryn
i nie bój się – nie zapomnę tymianku.

14.4.2002

 

Kryzys

Szalupy odpłynęły z kobietami i dziećmi
załapało się paru z pierwszej klasy
my z międzypokładu zostajemy
jest lekki przechył, ale nie ma sprawy

Na lewej burcie góra lodowa
majestatyczna i tajemnicza
w migocącym świetle z kabin

Wciąż noc
chłodno

Orkiestra gra w szalikach
wreszcie dla wszystkich
jak u państwa
luksus

Postoję chwilę
lubię muzykę.

6.2.2003