Zapach poranka, kawy, włosów, benzyny.
Jeden element nie pasuje do pozostałych.
Wstajemy, pijemy, kochamy. Ogień.
Później wszystko się komplikuje.

Poranek staje się dobrym pejzażem,
kawy nie będzie, włosy wróciła do domu.
Cisza. Nie w proteście, nie przez czy dla.
Po prostu ostatni akt codzienności. Wybór.

Praca, chleb, sen, brzytwa.
Trzy elementy nie pasują do pozostałego.