czyli jak zrobić, by teściowej szczęka opadła

W księgarniach roi się od książek typu Zdrowy posiłek w 15 minut, Szybki szef lub Gourmet w biegu. Wszystkie pozycje mają jednak tę samą wadę: albo serwują dania które można uskutecznić w 15 minut przy pomocy służby (piętnaście dziewek kuchennych minimum), albo podają przepisy na dania, po których nie opadają szczęki, tylko nadzieje na dobre stosunki rodzinne.

Pisząc poniższy przepis kierowałam się następującymi zasadami:

1. Przy teściowej trzęsą nam się ręce i diabeł nie śpi.
2. Teściowa nie doceni niczego, czego nie potrafi wymówić nawet z gorącym kąskiem w gębie.
3. Egzotyczne nazwy mile widziane.
4. Tycie porcje odpadają, niech się nie martwi, że głodzisz jej dziecko.
5. Lepiej kup mięso, zwłaszcza jeżeli Twoja teściowa wywodzi się z Lechistanu.
6. Obiad włoski lub francuski mile widziany, jeżeli na talerzu nie ma nic, co wymagało długiej podróży samolotem.
7. Uwaga na chińszczyznę, pod tym pojęciem jest wszystko, co nie przypomina polskiego obiadu.
8. Unikaj składników kontrowersyjnych i niepoprawnych politycznie.
9. Nie rób nic, co także gotuje teściowa, bo ona robi to lepiej i udzieli Ci rad na przyszłość (nawet ziemniaki to pole minowe).
10. Nie komentuj komentarzy.

Lista zakupów:

    • plastry cielęciny cienkie, à la eskalopki (są kształtu szynki parmeńskiej), jeden na łebka, plus dodatkowe dla męża i teścia;
    • ta sama ilość szynki parmeńskiej (niekoniecznie musi być z Włoch, Polacy też robią niezłą, np. firma „Prosiaczek” z Poznania);
  • 2 listki szałwii na łebka
  • masło
  • wino białe wytrawneJeżeli robimy polentę, to:
  • 1 paczka polenty
  • 1 paczka przyprawy włoskiej (bazylia, oregano, majeranek, rozmaryn, czosnek, parmezan w proszku, sól)
  • parmezan w proszku lub utarty samodzielnie (wolę w proszku, dziewek kuchennych brak)Jeżeli boimy się, że teściowa zaproszona na obiad włoski spodziewa się makaronu, kupujemy:
  • 1 paczkę makaronu typu muszelki, kolanka czy świderki, lub innego szybkogotującego się makaronu
  • 1 paczkę obranych orzechów pistacjowych
  • świeżą miętę
  • biały pieprz
  • kwaśną kremówkę
  • szalotkęskładniki do sałatki:
  • pomidory, mozzarella i bazylia (latem)
  • cykoria, rukiew i radiccio (zimą)
  • parmezan
  • oliwa, cytryna (Meyer są najlepsze)deser:
  • sorbet cytrynowy
  • wódka lub, jak ktoś ma, limoncello

    Wciskamy stoper:
    Do garnka wlewamy wodę i doprowadzamy do wrzenia. I zaczynamy:Cielęcina à la Romana
    Na plastry cielęciny kładziemy plastry szynki i po dwa listki szałwii. Przytrzymujemy wykałaczkami. Smażymy, zaczynając od strony z szynką i szałwią, na maśle, które wtapiając się w mięso, zmienia je po minucie piękny stek. Polewamy winem, podgrzewamy, wkładamy 2 duże łyżki stołowe masła i na małym ogniu czekamy, aż się stopi. Sos przyrządzony w ten sposób będzie miał dzięki szałwii odcień jaskrawo-pomarańczowy.
    Odstawić z ognia.

    Polenta
    Dodajemy polentę do wrzącej wody tuż po przełożeniu cielęciny na drugą stronę i gotujemy, co jakiś czas mieszając. Dodajemy przyprawę włoską i tarty parmezan.

    LUB

    Makaron:
    Wsypujemy makaron do posolonej wody z oliwą (2 łyżki).
    W trakcie smażenia  się cielęciny i gotowania makaronu:

  • Siekamy szalotkę i podlewamy na patelni białym winem (2/3 szklanki). W międzyczasie:
  • Siekamy miętę (4-5 łyżek stołowych).
  • Wkładamy orzechy pistacjowe do młynka do kawy lub blendera i robimy z nich zielony proszek (1/2 szklanki).
  • Zalewamy podgrzane wino kwaśną kremówką.
  • Wsypujemy orzechy, miętę i biały pieprz do sosu. Mieszamy. Zdejmujemy z ognia.
  • Odcedzamy makaron i wrzucamy do pistacjowego pesto.
    Na talerze nakładamy po plasterku cielęciny i po dużej łyżce makaronu lub polenty.Kiedy teściowa wejdzie do kuchni „pomóc”, to:

    Insalata caprese
    Kroimy w plastry pomidora i mozzarellę, posypujemy listkami bazylii i oliwą oraz pieprzem czarnym.LubInsalata tri colore
    Kroimy cykorię, rukiew i radiccio i mieszamy z sokiem z cyryny i oliwą. Przy pomocy obieraczki do ziemniaków dekorujemy frędzlami parmezanu.

    Nie zwracamy uwagi na komentarze. Głęboko oddychamy i uważamy, żeby nie wycisnąć za dużo cytryny na sałatkę.

    Na deser każdy dostanie w szklanym eleganckim naczyniu sorbet cytrynowy, udekorowany miętą i polany wódką lub limoncello.

    W kolejnym odcinku:
    Co każda dobra synowa w zamrażalniku mieć powinna.