No i mamy maj. Cieplutko i aż chce się zrzucić z siebie cięższą odzież. W kuchni podobnie – precz idą zawiesiste sosy i gęste zupy, nie robimy już ciast z maślanymi kremami. Ale co w zamian? Przecież bez słodyczy świat nie wygląda tak pięknie.
Proponuję coś bardzo lekkiego, coś nawet nietrudnego do wykonania, coś, na co sporo ludzi mówi „błeee” i twierdzi, że nigdy nie jadło.

To coś to KISIEL, ale nie taki z torebki, czy jakiś tam szybki kubek – to będzie kisiel własnoręcznie robiony. Ja sama nie należę do miłośniczek kisieli – tych torebkowych oczywiście, bo te domowe nie tak dawno, po bardzo długiej przerwie, zaczęły gościć na moim stole.
Zaczynamy. Na pierwszy ogień pójdzie przepis naszych babek, a może i prababek – sami zobaczcie, jak kucharz musiał się namęczyć, żeby podać na stół ten w sumie prosty w wykonaniu deser.

Kisielek z maraskino

Kwartę mleka zagotować z 12 do 16 łutami cukru; po czym rozrobić 8 łutów kartoflanej, ryżowej albo najpiękniejszej pszennej mąki w odrobinie zimnego mleka, wlać do poprzedzającego i zagotować na gęstą polewkę, mieszając bez ustanku; zestawić z ognia, trochę wystudziwszy dodać kieliszek maraskino i pianę z 8 białek; formę czystą wytoknąć zimną wodą, włożyć masę. Gdy mleczko zastygnie zupełnie, wyłożyć na półmisek, polać sosem zimnym jak następuje: śmietanki słodkiej pół kwarty przegotować z ćwiercią funta cukru, i kilkoma ziarnami gorzkich migdałów miałko tłuczonych, zaprawić 8 żółtkami i odrobiną maraskino, przecedzić przez sito, gdy wystygnie zupełnie, wydać.

Ufff, to dopiero była praca. Przepis ten zaczerpnęłam z książki Kuchnia i stół na polskim dworze Waldemara Baraniewskiego, a ten za Bronisławą Leśniewską: Kucharz Polski jaki być powinien… z 1856.

Teraz proponuję coś bardziej współczesnego:

Kisiel porzeczkowo-malinowy

20 dag porzeczek czerwonych
20 dag malin
2 szklanki wody
10 dag cukru
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej

Owoce przebrać, oczyścić i umyć. Następnie umieścić na sitku, przelać wrzątkiem i przetrzeć do garnuszka. Wytłoczyny zalać w garnku 2 szklankami wrzątku, zagotować i przecedzić, dodać cukier i jeszcze raz zagotować. Po chwili dodać mąkę ziemniaczaną rozprowadzoną kilkoma łyżkami zimnej wody. Stale mieszając gotować 3 minuty. Pod koniec gotowania wlać surowy przecier z owoców, wymieszać i odstawić z ognia. Przelać kisiel do miseczek i podawać z mlekiem i śmietanką.

Kisiel możemy zrobić również z kompotu, w ten prosty sposób opróżniamy piwnice przed nowym sezonem:

Kisiel owocowy ze śmietaną

1 słoik śliwek w kompocie (720 ml)
2 średnie jabłka
1-2 łyżki mąki ziemniaczanej
sok i cienko obrana skórka z 1/2 cytryny
szczypta cynamonu
bita śmietana do dekoracji

Śliwki osączyć na sitku (wydrylować, jeśli zajdzie konieczność), kompot zlać do naczynia. Jabłka obrać, wydrążyć i pokroić na małe kawałki. W rondelku zagotować kompot śliwkowy ze skórką cytrynową. Wsypać kawałki jabłek i dusić 5 minut w kompocie. Wyjąć skórkę cytrynową i wlać sok wyciśnięty z połówki cytryny. Mąkę ziemniaczaną rozprowadzić w niewielkiej ilości zimnej wody i zagęścić kompot. Dodać śliwki, dobrze wymieszać, całość lekko zagotować, odstawić do ostygnięcia. Powstały kisiel przelać do miseczek i na chwilę wstawić do lodówki. Po wyjęciu każdą porcję udekorować bitą śmietaną.
I teraz pamiętajmy, żeby owoców z kompotu już nie gotować (są one wystarczająco miękkie), a jeżeli już, to dosłownie chwilę. Jabłka w tym akurat przepisie powinny pozostać dość jędrne, nie rozciapane.

Dzięki uprzejmości Anny Marii mamy też kisielek prosto z Danii:

Duński deser owocowy (Rødgrød med fløde)

400 g czerwonych porzeczek
500 g malin
750 ml soku z czarnej porzeczki (jeśli owoce są bardzo soczyste, można użyć go nieco mniej)
100 g cukru
70-80 g mąki kukurydzianej
250 ml świeżej kremówki, cukier waniliowy do smaku

Do szklanki odlać 3 łyżki soku z czarnej porzeczki.
Zagotować owoce razem z cukrem oraz resztą soku z porzeczki. Sok ze szklanki wymieszać z mąką. Gotować owoce przez 3 minuty, następnie przetrzeć przez sitko. Dodać mieszankę mąki z sokiem i wszystko jeszcze raz zagotować.
Podawać z lekko ubitą śmietaną i cukrem waniliowym.

Pomysłów na kisiele mogą być setki. Jeżeli naprawdę nie chce wam się gotować i mimo wszystko kisiel z torebki jest lepszy, to do wody dodajmy chociaż soku czy syropu owocowego – tylko w takim przypadku dodajemy mniej cukru do całości.
Mam nadzieję, że przekonałam was do tych lekkich deserów. A w następnym miesiącu galaretki i musy owocowe.