…i w pulpet się nie zamienić

Jako przykładna (no, powiedzmy) gospodyni postanowiłam zaplanować szybkie danie dla kochanych głodomorów już dzień wcześniej. Jak to się mówi? Dobry plan to sukces gwarantowany.

– Mamuś, będziesz robiła pulpeciki? – zapytało moje młodsze dziecię. – Tak kochanie, będę robiła pulpeciki – odpowiedziałam pewnie.

Aby dogodzić dziecięciu, a jednocześnie, patrząc pod własnym kątem, nie przesadzić w ilości kalorii, użyłam mięsa indyczego i tylko jednej bułeczki. Ponadto na moim talerzu przeważała surówka kosztem ziemniaków.

Pulpeciki

500 g mięsa mielonego (użyłam mięsa z indyka)
1 jajko
1 średnia bułka namoczona w mleku lub w wodzie
2-3 ząbki czosnku (wycisnąć)
szczypiorek w ilości według upodobania
1 łyżeczka sosu sojowo-grzybowego
sól
pieprz
pół średniej cebuli drobno pokrojonej
oliwa

Sos pomidorowy
2 łyżki masła
1 łyżka mąki
½ l mleka (najlepiej mieć litrowy kartonik w zasięgu ręki)
2 łyżki koncentratu pomidorowego lub puszkę pomidorów, które należy zmiksować
2 łyżki startego ostrego sera żółtego, ale niekoniecznie
sól
pieprz

Surówka
2 średnie marchewki
1 jabłko
1 łyżeczka soku z cytryny
1-2 łyżeczki cukru (dla łasuchów)
2-3 łyżki gęstej śmietany

Przygotowane wcześniej ziemniaki solimy i gotujemy. Jeśli nie przepadamy za pyrami, możemy zastąpic je ryżem, kuskusem, jednym słowem tym, co lubimy. Rozmrożone mięso wykładamy do miski, dodajemy wszystkie składniki (bułkę przed dodaniem odciskamy w rękach), przyprawiamy i mieszamy na jednolitą masę.
Na rozgrzaną patelnię wlewamy oliwę (tak, by wypełniła dno) i smażymy cebulę. Ja dodałam jeszcze cukinię, ponieważ miałam na nią wyjatkową ochotę.
Dwiema łyżkami formujemy pulpety i na wolnym ogniu smażymy na złoty kolor.
pulpeciki
W tym czasie przygotowujemy sos na bazie beszamelu (uwielbiam zawiesiste sosy). Topimy masło i mieszamy z mąką. Dodajemy mleko, najlepiej w porcjach, mieszając czekamy aż sos zgęstnieje i ponownie dodajemy mleko – czynność tę powtarzamy dotąd, aż sos osiągnie gęstość ciasta naleśnikowego. Wtedy dodajemy koncentrat pomidorowy, ser żółty i doprawiamy do smaku.

To już prawie koniec, została surówka, ale to już łatwizna. Marchew i jabłko ścieramy na tarce o dużych oczkach, dodajemy sok z cytryny, cukier, śmietanę i wszystko dokładnie mieszamy.

Ja ugotowane ziemniaki utłukłam z masłem i łyżką śmietany, wyszło puree, które za pomocą łyżki do lodów wyłożyłam na talerze, polewając sosem, obok pulpeciki i surówka. Jeszcze moja smażona cukinia, listek bazylii i przyznaję się, obiad zjadłam pierwsza!

Zdjęcia autory