Dziś zapraszam na ciąg dalszy (część pierwsza) przepisów na pyszny schab. Proponuję dwa przepisy, o różnych smakach, ale jednakowo proste w wykonaniu. Pierwszy z nich – schab z sosem śliwkowym – ma typowo staropolski smak, więc świetnie nadaje się do ugoszczenia przyjaciół z zagranicy czy innych „wujków z Ameryki”. Drugi z przepisów – schab z sosem z zielonego pieprzu – ma charakter bardziej kosmopolityczny. Ma wyrazisty smak, ale nie jest aż tak ostry żeby budzić kontrowersje.

Oba przepisy są proste w wykonaniu, chociaż – ze względu na konieczność upieczenia mięsa – przygotowuje się je nieco dłużej, niż wynikałoby to z tytułu tego cyklu, jednak efekt jest tego wart. Mam nadzieję, że nie będzie też kłopotu ze składnikami, chociaż zauważyłam, że w mniejszych miejscowościach trudno dostać zielony pieprz w zalewie, a w wielkich metropoliach rarytasem są polskie suszone śliwki.

Schab w sosie śliwkowym
Składniki:
Potrzebne będą następujące składniki (zakładam, że zamierzamy nakarmić 4 osoby):

  • schab bez kości (licząc średnio około 4-5 cm długości schabu na osobę – kurczy się podczas pieczenia, niestety) – schab kupujemy w jednym kawałku, nie pokrojony na kotlety
  • sól
  • vegeta lub inny tego typu wynalazek – byle niezbyt wiele
  • olej
  • paczka suszonych śliwek kalifornijskich
  • 2-3 sztuki śliwek suszonych polskich (można je dostać na wagę w tradycyjnych warzywniakach, warto je mieć w zapasie, ale jeżeli ktoś takich nie ma – trudno)
  • masło – 1-2 łyżki powinny wystarczyć
  • brytfanka lub odpowiedniego kształtu naczynie żaroodporne

Wykonanie:
Schab myjemy, wycieramy papierowym ręcznikiem, nacieramy solą i vegetą. Jak zwykle, dobrze jest zostawić go w lodówce na parę godzin, żeby przeszedł przyprawami, ale nie jest to konieczne.
Na dno brytfanki wlewamy trochę oleju, wkładamy mięso i całość pieczemy około godziny w przykrytym naczyniu (dobrze jest sprawdzić, czy mięso dobrze się upiekło – zależy to od grubości schabu. Sprawdzić można wbijając widelec – jeżeli wyciekający sok jest przezroczysty, to znaczy, że mięso jest upieczone).
Gdy mięso jest już upieczone, można odkryć przykrywkę i przełączyć piekarnik na funkcję grill – wtedy mięso uzyska ładną, brązową skórkę. Podajemy pokrojony w plastry, ewentualnie polany sosem.

Gdy schab siedzi w piekarniku robimy sos.
Do rondelka z grubym dnem wkładamy 1 łyżkę masła i śliwki (jeżeli polskie śliwki mają pestki, to wkładamy je razem z pestkami, ale musimy pamiętać, aby wyjąć je przed miksowaniem sosu), całość stawiamy na małym gazie i  przez kilka minut podduszamy śliwki na maśle. Wlewamy tyle wody, aby przykryła śliwki i gotujemy je aż będą miękkie, pilnując aby się nie przypaliły. Można ewentualnie uzupełnić wodę, ale nie powinno jej być zbyt dużo, bo sos będzie wodnisty.
Gdy śliwki są miękkie i rozpadające się, wyciągamy pestki, a gdy sos lekko wystygnie – miksujemy na gładką masę. Dodajemy około 1 łyżki masła i 1 łyżkę sosu z piekącego się schabu, ewentualnie – jeżeli sos jest zbyt gęsty – rozcieńczamy odrobiną wody. Doprawiamy – po skosztowaniu, w miarę potrzeby – solą, odrobiną soku z cytryny i szczyptą soku.

Gdy schab jest już upieczony, kroimy go w plastry, polewamy sosem i podajemy z ziemniakami (zwykłe, w mundurkach lub opiekane) lub kaszą i „tradycyjną” jarzyną (buraczki, surówka z czerwonej kapusty itp.)

Schab z sosem z zielonego pieprzu

Składniki:
Potrzebne będą następujące składniki (również dla 4 osób):

    • schab bez kości – jak w pierwszym przepisie
    • sól
    • vegeta – jak wyżej
    • olej
    • 1 litr tzw. słodkiej śmietanki (28% lub 30% zawartości tłuszczu – nie jest to może zbyt dietetyczna potrawa, ale od czasu do czasu można sobie pozwolić na coś tuczącego, jeżeli jest to smaczne, oczywiście)
    • słoiczek zielonego pieprzu w zalewie
    • sól, pieprz czarny do doprawienia sosu
    • brytfanka lub odpowiedniego kształtu naczynie żaroodporne

Wykonanie:
Schab pieczemy identycznie, jak w pierwszym przepisie.

Podczas gdy schab grzecznie siedzi w piekarniku i nabiera złocistości, przygotowujemy sos.

Zielony pieprz odcedzamy z zalewy i przepłukujemy na sitku (gęstym, bo poucieka). Do rondelka wsypujemy pieprz, zalewamy wodą i gotujemy około 20 – 25 minut. Po tym czasie zwiększamy ogień i mieszając odparowujemy wodę, tak, aby została jej tylko odrobinka na dnie garnka. Wlewamy śmietankę i całość gotujemy, aż śmietana zgęstnieje (trudno powiedzieć, ile to potrwa, bo zależy to od śmietanki i od tego, ile wody zostało nam w rondelku, pamiętać jednak należy, że po zdjęciu z gazu sos jeszcze minimalnie zgęstnieje).
Gdy sos zgęstnieje, doprawiamy go solą i odrobiną czarnego mielonego pieprzu.

Schab kroimy na plastry, polewamy sosem i podajemy z ziemniakami, ziemniakami pieczonymi, smażonymi lub frytkami. Ja najbardziej lubię go z ćwiartkami ziemniaków w mundurkach obsmażonymi na niewielkiej ilości tłuszczu. Pasuje do tej potrawy każdy rodzaj sałaty, czy surówki, o świeżym smaku (np. sałata z pomidorami, pomidory z ogórkami, cykoria z dodatkami).