kolaż: Joanna Titeux

W moim domu mieszka obrzydliwy staruch. Facet uwziął się na mnie. Co i raz robi mi na złość. Jak ja tak, to on mi naprzeciwko. Ostatnio schował mi genialne nożyczki z fabryki narzędzi chirurgicznych, które wiernie mi służyły przez piętnaście lat. Posiał nożyk kuchenny.

Zatknął gdzieś stary paszport Dziecia, trzy książki kucharskie, rachunek za telefon, zimową chustę, kolczyk od artysty Byczewskiego i jedno ze świadectw pracy.

Nigdy go nie widziałam, ale wiem, że tu jest. Przecież snuje się za mną krok w krok. Zapala światła w pomieszczeniach, z których wyszłam. Chowa do lodówki moją lupę. Włącza radio, kiedy mnie nie ma w domu. Przestawia mi buty.

Nie mam pojęcia jak wygląda, bo się przede mną ukrywa. Ale jego nazwisko jakbym już gdzieś słyszała: Alzheimer.

Dzisiaj są moje urodziny. Chyba wypiję i jego zdrowie, bo czym to-to starsze, tym głupsze.

Więcej towarów mieszanych

Kolaż i animacja: Joanna Titeux/pinezka.pl