Ktoś chciałby, żeby w Sanepidzie pracowali fizycy i weterynarze? Żeby zęby leczyli kowale? Dzieła sztuki wyceniali mechanicy samochodowi, a przedszkolankami byli recydywiści?
Wszystko na dobrej drodze; są dziedziny, gdzie sprawy tak się toczą. Szczególnie wdzięcznym polem jest dziennikarstwo.

Wygląda na to, że do uprawiania tego zawodu doprawdy niewiele dzisiaj trzeba umieć. No, może porozmawiać, obciąć rozmówcę, wypić kawę, od czasu do czasu trafić paluszkiem w klawiaturę i mieć parę kilo ołowiu w tyłku do odwalania dupogodzin, bo teraz redakcja jak knajpa – trzeba w niej wysiadywać.

Na ladach tłok – można nie kupić tej czy innej gazety. Radio przełączyć na inną częstotliwość. Z telewizorem podobnie – nie ma przymusu oglądania.
Niestety, są miejsca, gdzie od tego nie uciekniesz, człowieku.
Onegdaj, przez dwa tygodnie, dzień w dzień, wysłuchiwałam czegoś takiego:

Tu radio Łeba. Słońce już wzeszło – o ile nie zajdzie.

He he he. Łeba jest piękna przez cały rok, więc dlaczego nie miałbyś spędzić czasu w tak miłym mieście, jakim jest ośrodek Wodnik?

Stanowisko 3! Bo dostaniecie po premii! U was jest czerwona flaga, a powinna być żółta. Dlaczego wywiesiliście teraz białą koszulkę? Czy wy wczoraj przepiliście żółtą flagę? No i w ten sposób premia odleciała. Teraz już tylko na chlebek wystarczy.

Uwaga, właściciel! Znaleziono okulary leśnicze. To znaczy: letnicze. Właściciel okularów leczniczych proszony tu do nas. Czekają na niego!

A teraz konkurs. Dzisiaj nie śpiewamy, a gwizdamy. Czyli będziemy wykonywać piosenki nie za pomocą śpiewania, ale za pomocą gwizdania.

Wyjątkowo coś dla miłośników muzyki poważnej: Bolero w wykonaniu Ravela.

Przyszedł tu do nas jeden pan i mówi, że jesteśmy kiepscy amatorzy. Jak się komuś nie podoba, to niech idzie na plażę niestrzeżoną. Tam nas mniej słychać. A amatorstwo jest lepsze od profesjonalizmu, bo my mamy świeże spojrzenie.

Więcej towarów mieszanych