Angielski, dzieci i droga przez mękę

zh_wiadromosci-zaj.jpg


   Największą traumą, jaka mnie spotkała w wychowywaniu w założeniu dwujęzycznych dzieci była nauka czytania i pisania po angielsku. No, człowiek sam się tego nauczył, z pomocą grona pedagogicznego, wrodzonej inteligencji, intuicji i innych mocy, ale co innego nauczyć się, a co innego kogoś.


   Roman "Piękny" Giertych wraz z zastępem ekspertów i rzeczników praw do, na bank by na korzystanie małoletnim z tego materiału nie pozwolił, ale też przecie ja nikogo nie zmuszam, wolności słowa używam po prostu. Rzecz dotyczy nauki angielskiego dla maluchów i ja nie wiem, czy nasze ministerstwo edukacji, zajęte wykrzewianiem zagrożenia homoseksualizmem ze szkół, jest za nauką czy przeciw, ale zawsze się ta strona może komuś przydać, kto ma na ten przykład dziecko stawiające pierwsze kroki w języku Szekspira i Busha.

   Największą traumą, jaka mnie spotkała w wychowywaniu z założenia dwujęzycznych dzieci, była nauka czytania i pisania po angielsku. No, człowiek sam się tego nauczył, z pomocą grona pedagogicznego, wrodzonej inteligencji, intuicji i innych mocy, ale co innego nauczyć się, a co innego kogoś. A już w szczególności absurdów typu c like cat, co tylko w piśmie wygląda logicznie, a w mowie wprost przeciwnie i nie wiem jak inni, ja tego pięcioletniemu dziecku wytłumaczyć nie potrafię.

starfall.com - nauka angielskiego dla dzieci   I tak trwała nasza droga przez mękę, aż polecono nam stronę www.starfall.com. Podzielona na różne poziomy zaawansowania, od poznawania literek do tekstów do samodzielnego czytania, na przykład wybranych mitów greckich z interaktywnymi ilustracjami (pomóż Tezeuszowi znaleźć drogę do Minotaura w labiryncie). Jest cały rozdział poświęcony nauce czytania poszczególnych wyrazów, pomagający dziecku załapać reguły rządzące ich wymową. Nie, nie ma tam żadnego tłumaczenia, że jak jest na końcu silent "e" to coś tam, po prostu jest łopatologicznie pokazane, jak czytać. Estetycznie, dowcipnie, prosto, pomysłowo. Do tego są interaktywne ćwiczenia utrwalające materiał.

   I tu jest właśnie pies pogrzebany. Mimo, że strona została uznana za jedno z pięciu najlepszych źródeł do pomocy w homeschooling, dzieciak pilnie wykonujący ćwiczenia mógłby zostać makabrycznie skrzywiony przez chytry spisek, przemyślnie ukryty.
   Otóż jedna z zabaw polega na kolorowaniu obiektów na obrazku, a obrazek przedstawia ogródek z huśtawką, kwiatkami i takimi tam, jak miliony ogródków na amerykańskich przedmieściach. Jest też i flaga, bo mieszkańcy przedmieść często mają flagi narodowe (albo NASCAR) zainstalowane przed domami, a jest to znakomity pretekst do przećwiczenia słowa pole zawierającego długie "o". I ta flaga jest ni mniej, ni więcej, tylko z tęczą wymalowaną. Gejowski spisek, znaczy się, zagrażający młodzieży znacznie bardziej niż nieznajomość języków. Więc tak, ja odradzam, ale jak kto chce, to niech na własną odpowiedzialność na stronę wejdzie i się nauczy.


Zobacz też: Wielojęzyczność – fakty i mity

Komentarze (3)

Zapisz się do RRS feed tego komentarza

Pokaz/Ukryj Komentarze

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

Powered by Azrul's Jom Comment for Joomla!
busy
 
}

info dla autorów

Szanowny Autorze, zapraszamy do współpracy z magazynem pinezka.pl. 
> Tutaj znajdziesz informację < dotyczącą warunków publikacji tekstów oraz współpracy z nami. 

Info i kontakt


 

Kontakt:  
{
logowanie dostępne tylko dla członków redakcji Pinezka.pl