Drukuj
Luty 2008 autor: Maria Krowiak

Fotografia - Postscriptum

Stoisz na ścieżce obok drogi
Pełnej kolein – tędy wożą drzewo
Woda po deszczu trzyma się tam długo
Zatrzymałeś się chwilę po słonecznej stronie
Gdzie ciągnie się gąszcz jeżyn.

Cierpkie mają owoce i spóźnione kwiaty

Stoisz i patrzysz na wysokie trawy
Z kłosami co już dawno się wysiały
Ani się nie obejrzysz na jesienne brzozy
co jakby ktoś chlapnął żółtą farbą w niebo
Ani na sosny co spiętrzyły się w oddali

Gdzieś się podziała twoja niecierpliwość
I ledwie cię widać w tej zielonej kurtce
Co teraz wisi pusta w mojej szafie.