Drukuj
Listopad 2007 autor: Karol Graczyk

Czasupływanie



Na witrynie litery.
Ciastka, torty
ze starej cegły.

Sklepikarz i cukiernik
wmurowani niedawno
w kilkanaście klitek

byli niby kimś przez chwilę.
Poranna gazeta, kapcie,
lekarz, wysoka gorączka.

Nieczynne od dawna.
Na zakratowanym oknie
z kurzu podpis za podpisem,

w ostatnim słowie żadne
"sztuka skończona", zwyczajny
żal do siebie za wszystko, za nic.