Drukuj
Luty 2006 autor: Magda Buraczewska

Dzieci ojca Wincentego

Dzieci ojca Wincentego

wmawiają ci że masz jej oczy
i wydatne kości policzkowe
nie tylko wtedy gdy jesteś poważny

nie lubisz być podobny do matki
z dwojga złego wolałbyś ojca Wincentego
któremu ciągle plątały się paciorki
w komunijnym różańcu albo przynajmniej
z fajką sięgającą wąsów
kiedy przyjechały dary i była tabaka
wydawało ci się że to ona czyni go wyjątkowym
ta czerwona świeczka spalana po milimetrze
z każdej strony. widziałeś jak zaczyna brakować wosku
a wszystko po kryjomu na strychu z drewnianą podłogą
chciałeś by miał jakąś większą tajemnicę
a on tylko losował kto dziś
wystroi się w przymały mundurek i trafi na giełdę
mówił że walczy o waszą przyszłość
i pozwolił ci odejść do madame Terraut
nawet nie pomachał

{jos_smf_discuss:Wibracje}