Drukuj
Listopad 2006 autor: Alex Żuławski

Pani Lisa Gherardini



   Mona Lisa, uwieczniona na słynnym obrazie przez Leonarda da Vinci, podczas pozowania mistrzowi była w ciąży lub zaraz po porodzie – ogłosił francuski ekspert od sztuki – wyczytałem w internetowym portalu "onet" w dniu 28 września 2006 roku.


   Dość szybko eksperci doszli do tego, bo od czasu stworzenia obrazu przez mistrza minęło 500 lat. W grudniu 1502 roku urodził się Andrea, drugie dziecko Lisy. A czy stwierdzenie tego faktu jest możliwe? Możliwe, bo we Włoszech istnieją archiwa z księgami dat urodzin i zgonów z tego okresu. Problemem jest, że mało komu chce się szperać w archiwach, bo to strasznie nudna robota. 

   Co jest takiego w obrazie, który chcą zobaczyć wszyscy, od Japończyków po Eskimosów? To mogą powiedzieć tylko historycy sztuki. Tylko trzeba zrozumieć to, co oni mówią.  A to nie jest łatwe dla zwykłego śmiertelnika.

Mona Lisa, reprodukcja na pocztówce 

Da Vinci – "Mona Lisa", 1503. Obraz znajdujący się w Luwrze. Najbardziej znany obraz na świecie.


   Lisa Gherardini lub La Gioconda, żona Francesco del Giocondo, kupca z Florencji, była malowana przez Leonarda da Vinci w 1503 roku. Podobno Leonardo zakończył tę pracę w roku 1506. Obraz znajduje się w Luwrze.  

   Ernst Gombrich, historyk sztuki, tak wyraził się o tym obrazie: Tym, co uderza nas w pierwszej chwili, jest zdumiewający fakt, że Lisa wygląda jak żywa. Naprawdę wydaje się, że na nas patrzy i ma własne zdanie. Malarz musi zostawić widzowi pole do domysłów. Na tym właśnie polega wynalazek Leonarda, który Włosi nazywają "sfumato" – zamazany zarys i stonowane kolory, dzięki którym formy zlewają się ze sobą, zawsze pozostawiając coś naszej wyobraźni.
   Zaś pewien wykładowca historii sztuki renesansu wyraził się tak: Jeśli zebrać wszystkie portrety kobiet z okresu renesansu i sprowadzić stu Buszmenów, żeby wskazali palcem, jaka kobieta im się podoba, nikt z nich nie wskaże Mony Lisy.

   Przeciętny widz zwiedzający muzeum tak opisałby to, co widzi na obrazie: pokazana jest tu kobieta dość młoda, ma ledwie widoczny uśmiech na twarzy, wcale nie jest urodziwa. Włosy bez fryzury, skromna suknia, oczy patrzą wprost na widza, niezależnie od tego gdzie on stoi. Jest trochę puszysta.

   Leonardo do końca życia nie oddał tego obrazu panu Giocondo, który go zamówił. Nikt nie wie, dlaczego. Może uważał Lisę na obrazie za swoje dziecko? Taszczył go ze sobą aż do śmierci (we Francji, w roku 1519).

   Z punktu widzenia artystycznego jest to wielkie dzieło sztuki. Głowa pani Lisy przedstawiona jest nie z profilu lub en face, jak wcześniej malarze pokazywali kobiety, lecz jest lekko przesunięta w prawą stronę. Ma złożone ręce.
To poprzednio nie pojawiało się na obrazach.
   Znawcy tematu twierdzą, że delikatna woalka przykrywająca włosy pani Lisy wskazuje, że była ona w żałobie. Jej córka zmarła w 1499 roku.

   Tu również Leonardo pozostawił zagadkę dla milionów oglądających to dzieło: pejzaż z lewej strony nie łączy się z pejzażem z prawej strony – w tle, za głową Lisy na obrazie.  

   Warto wspomnieć, że zrobiono ogromną ilość karykatur na podstawie Mony Lisy. Tu jest jedna z nich:


Mona Lisa po jednym tygodniu pobytu w Ameryce


   Ale dlaczego ten obraz wciąż tak przyciąga ludzi?

 
 
Ilustracje:
Mona Lisa - reprodukcja obrazu na pocztówce, własność autora
karykatura Mony Lisy pochodzi ze strony The Wonderer fun



{jos_sb_discuss:28}