Drukuj
Styczeń 2008 autor: kasica_k, butters77

Odpowiedni dać piersiom stanik, cz. 3

Blisko ciała

Część 3 – Dążymy do ideału


   Wiemy już, jak zmierzyć się pod biustem i w biuście oraz jak wyliczyć przybliżony rozmiar, który stanie się naszym punktem wyjścia w poszukiwaniach nowego, lepszego biustonosza. Wiemy także, że jeśli rozmiar ten okaże się "nietypowy" według większości sklepów, nasze poszukiwania nie muszą zakończyć się niepowodzeniem. 

   Istnieją bowiem sklepy i firmy, które specjalizują się w dostarczaniu bielizny w dużym wyborze rozmiarów, do których łatwo dotrzemy choćby dzięki Internetowi. Upragniony rozmiar zbliża się do nas niemal na wyciągnięcie ręki. Jednym słowem – nareszcie mamy w czym wybierać. Czym jednak kierować się przy wyborze, by znaleźć stanik idealny? Jakich błędów się wystrzegać?


Po pierwsze: dopasowany obwód pod biustem 

   Jak już wspomniano, pas biustonosza otaczający klatkę piersiową odpowiada za jego funkcję podtrzymującą: unoszenie piersi na odpowiednią wysokość i – do pewnego stopnia – ich unieruchomienie. Jest to możliwe pod warunkiem, że obwód pod biustem jest mocno dopasowany do figury – nie powinien być ani zbyt luźny, ani zbyt ciasny. Jak sprawdzić, czy przymierzany biustonosz ma odpowiedni obwód pod biustem?

   Zanim prawidłowo założymy stanik, o czym za chwilę – warto czasem przymierzyć sam obwód. W tym celu zapinamy go na najluźniejszą haftkę. Tak też będziemy go nosić – kolejne stopnie zapięcia stanowią rezerwę na czas, gdy biustonosz się rozciągnie. Na początek nie nakładajmy miseczek ani ramiączek (możemy wręcz zapiąć się z przodu) – to może bowiem zakłócić naszą ocenę. Zadbajmy, by pas znalazł się na odpowiedniej wysokości (bezpośrednio pod biustem) i ułóżmy go poziomo. Zorientujmy się, czy tak zapięty biustonosz trzyma się naszej klatki piersiowej i nie opada. Włóżmy pod pas biustonosza dłoń obróconą na sztorc – tak, by odciągnąć go mniej więcej na szerokość czterech palców. Powinna się zmieścić. Jeżeli tak umieszczoną dłonią jesteśmy w stanie pociągnąć obwód daleko od ciała – to znak, że z pewnością jest za luźny. Trzeba sięgnąć po biustonosz o węższym obwodzie! 

Uwaga: Wiemy już, że pierwszym krokiem ku znalezieniu dobrego stanika  jest ustalenie odpowiedniego rozmiaru obwodu pod biustem. To nasz punkt wyjścia. Nie wolno dopuścić do sytuacji, gdy zbyt małe miseczki sprowokują nas do zwiększenia obwodu pod biustem – grozi nam wtedy najczęstszy, fatalny w skutkach błąd, czyli kombinacja zbyt szerokiego obwodu pod biustem z za małymi miseczkami.

   Ocena wielkości miseczek może zaś odbyć się tylko w prawidłowo założonym staniku. Co to oznacza?

Jak założyć stanik?

   Wydawałoby się, że nie ma w tym niczego skomplikowanego. Wbrew pozorom jednak nie wystarczy po prostu nałożyć i zapiąć biustonosz. Aby piersi prawidłowo ułożyły się w miseczkach, należy uczynić to odpowiednio starannie. Nie istnieje jedyny słuszny sposób zakładania stanika – każda z nas wypracowuje sobie mniej lub bardziej "autorską" metodę, jednak by zyskać pewność, że biustonosz ułoży się właściwie, warto na początek sięgnąć do "podręcznikowych" sposobów. Na skróty czy modyfikacje czas będzie później. A więc:

  1. Przy maksymalnie wydłużonych ramiączkach (dopasowaniem ich długości zajmiesz się za chwilę) narzuć je luźno na ramiona i pochyl się mocno do przodu. W takiej pozycji zapnij biustonosz na najluźniejszą haftkę.
  2. Wyprostuj się. Popraw położenie biustonosza – czy nie znajduje się zbyt nisko? W tym celu skoryguj ułożenie fiszbin: drut powinien okalać pierś, przylegając do klatki piersiowej dokładnie na granicy piersi – nie wolno mu w żadnym miejscu wbijać się w pierś ani na nią napierać. Wsuń prawą dłoń do lewej miseczki i delikatnie ułóż pierś, staranie wygarniając ją spod pachy, jednocześnie przytrzymując drugą ręką fiszbinę. Zrób to samo z prawą miseczką.
  3. Upewnij się, że pas biustonosza leży poziomo.
  4. Przytrzymując rękoma fiszbiny pod piersiami, pochyl się, a następnie delikatnie potrząśnij stanikiem to w lewo, to w prawo – dzięki temu piersi w całości ułożą się w miseczkach.
  5. Wyprostuj się. Upewnij się, że na pewno się nie garbisz!
  6. Wyreguluj ramiączka. W tym celu możesz kolejno zsuwać je z ramion, by dosięgnąć regulatorów. Ramiączka powinny mieć taką długość, by dodatkowo lekko unosiły już podtrzymane piersi (pamiętajmy, że głównym oparciem dla piersi jest obwód), lecz nie obciążały zbytnio ramion ani też nie zsuwały się z nich.

   Zanim ocenisz efekt końcowy, koniecznie upewnij się jeszcze raz, że masz prawidłową postawę. Biustonosz ma pasować na sylwetkę wyprostowaną, nie zgarbioną! Szukasz takiego stanika, który nie będzie prowokował do garbienia się, a wręcz przeciwnie – zachęcał do wyprostowania się i odetchnięcia pełną piersią.

   Przyjrzyjmy się teraz wypoziomowaniu całości: czy przód i tył biustonosza znajdują się na tej samej wysokości? Czy tył nie ma tendencji do przesuwania się ku górze? Jeśli tak – mamy do czynienia z typowym objawem zbyt szerokiego obwodu pod biustem.
 

   Wiąże się z nim opadanie piersi, które tracą oparcie – dalsze skracanie ramiączek w celu ich uniesienia tylko pogłębia problem. Piersi ciągną całą konstrukcję w dół i ku przodowi, a ich ciężar przenosi się na ramiączka, które zaczynają wywierać nacisk na ramiona. Skutkiem tego ostatniego jest odruchowe przyjmowanie zgarbionej pozycji, co obciąża kręgosłup i może powodować jego ból, zwłaszcza u kobiet z większym biustem. Wiele z nich po wypróbowaniu węższego pod biustem stanika odkrywa ze zdumieniem, że chętniej przyjmuje wyprostowaną, "otwartą" postawę. Nie trzeba chyba tłumaczyć, jakie to ważne dla zdrowia i samopoczucia. Relację między ramiączkami a obwodem dobrze obrazuje analogia do dużego plecaka turystycznego: gdy rozepniemy pas biodrowy, cały ciężar przenosi się na ramiona. Bez ciasno zapiętego pasa nie zawędrujemy daleko! Podsumujmy więc: jeśli Twoje piersi opadają, tył stanika wymaga częstego poprawiania, a ramiączka mocno się naprężają – koniecznie zmień obwód pod biustem na węższy!

Uwaga: decydując się na zmniejszenie obwodu pod biustem, trzeba jednocześnie powiększyć rozmiar miseczki, czyli sięgnąć po dalszą literę alfabetu – nasz obwód w biuście pozostaje przecież ten sam, a rozmiar miseczki to różnica między obwodem w biuście a rozmiarem pod biustem.

 
   Jakie objawy świadczą o zbyt wąskim obwodzie pod biustem? Jeśli nie możemy swobodnie, głęboko oddychać, zapięcie biustonosza sprawia nam wielką trudność, a nadmierny ucisk powoduje ból – zmieńmy obwód na szerszy.

   Innym objawem zbyt wąskiego obwodu pod biustem jest uporczywe przesuwanie się stanika w dół. Dzieje się tak dlatego, że niżej zazwyczaj jesteśmy szczuplejsze – dlatego nadmiernie naciągnięty w obwodzie stanik zsuwa się w kierunku miejsca, gdzie może ułożyć się swobodniej. W takim przypadku – jeśli mamy pewność, że ramiączka zostały odpowiednio wyregulowane, a mimo to biustonosz się zsuwa – wybierzmy stanik o szerszym obwodzie.

   Niekiedy jednak, zamiast decydowania się na inny rozmiar, warto zastosować przedłużkę obwodu (do kupienia w sklepach bieliźniarskich lub pasmanteriach). Zdarza się, że po pewnym czasie biustonosz naciąga się na tyle, że z przedłużki można będzie zrezygnować.

 
(Źródło: http://www.jms.com)


Uwaga: decydując się na powiększenie obwodu pod biustem, trzeba jednocześnie zmniejszyć rozmiar miseczki, czyli sięgnąć po wcześniejszą literę alfabetu – nasz obwód w biuście pozostaje wszak ten sam, a rozmiar miseczki to różnica między obwodem w biuście a rozmiarem pod biustem.


Po drugie: odpowiednio głębokie miseczki.

   Po sprawdzeniu, czy obwód pod biustem jest odpowiednio dopasowany, czas na miseczki. Przyjrzyjmy im się bardzo krytycznie i oceńmy, jak się układają. To ważne, byśmy były ze sobą szczere – wiele kobiet na tym etapie, zwłaszcza gdy stanik bardzo im się podoba, stosuje podświadomie różne sztuczki "samooszukujące". Nie warto się temu poddawać – dążymy wszak do ideału! Powiedzmy sobie zatem otwarcie: czy na pewno całe piersi mieszczą się w miseczkach? Przypatrzmy się dokładnie – jeśli pod pachą tworzy się wybrzuszenie albo górna krawędź miseczki zagłębia się w ciele – miseczka jest zbyt mała. Pierś, która nie mieści się w miseczce, jest spychana na boki, w kierunku pach – u wielu kobiet noszących latami zbyt małe miseczki powstaje w tych miejscach niemal "drugi biust". To ważne, byśmy zgarnęły i umieściły w miseczkach wszystko, co "wchodzi w skład" piersi. Jeśli nie możemy tego uczynić – wybierzmy biustonosz o większych miseczkach.
 

   Aby upewnić się, że powierzchnia biustu w staniku jest jednolita i nie pojawiają się niepożądane zagłębienia czy wybrzuszenia na granicy miseczek, warto włożyć cienką, dopasowaną bluzkę. Przylegający do ciała materiał bezlitośnie unaoczni nam wszystkie usterki. W ubraniu łatwiej także ocenić, czy nasze atuty znajdują się na odpowiedniej wysokości, czy nie "patrzą" na boki i czy są ładnie zaokrąglone – ważnym kryterium doboru biustonosza jest również kształt, jaki nadaje on piersiom. Załóż więc bluzkę i przyjrzyj się uważnie zarysowi swojej sylwetki z przodu i z profilu.

   Niezwykle ważna przy dopasowywaniu miseczek jest ocena położenia fiszbin. Jak już wspomniano, powinny one otaczać piersi, przylegając do klatki piersiowej – czyli między piersiami opierać się o mostek, a po bokach – przylegać do żeber. Wbijanie się fiszbin w pierś jest niedopuszczalne.
   Idealnie dopasowana fiszbina celuje zewnętrzną końcówką dokładnie w środek pachy. Jeśli kieruje się raczej ku plecom – oznacza to zazwyczaj, że miseczka jest zbyt duża, a jeżeli łuk fiszbiny znajduje się w całości z przodu klatki piersiowej – z reguły świadczy to o zbyt małych miseczkach.

   Objawem zbyt małych miseczek jest także odstawanie fiszbin między piersiami. U osób o bardzo blisko osadzonych piersiach zdarza się jednak, że największe nawet miseczki nie umożliwiają ułożenia fiszbin między piersiami na mostku – w takim przypadku, jeśli brak innych objawów niewłaściwego dopasowania, możemy uznać, że wszystko jest w porządku.

   Czasami zdarza się, że nawet mimo  prawidłowego doboru rozmiaru miseczek łuk fiszbin jest zbyt szeroki (końcówki fiszbin po bokach celują zbyt daleko) lub zbyt wąski (fiszbiny wywierają nacisk na zewnętrzne boki piersi). W stanikach o tym samym rozmiarze, w zależności od modelu czy marki, fiszbiny mogą mieć różny rozstaw lub długość. Poeksperymentuj – postaraj się znaleźć model najlepiej dostosowany do kształtu twoich piersi.

   Niektórzy zalecają, by pod piersią, pomiędzy łukiem fiszbiny a miejscem, gdzie pierś wyrasta z tułowia, pozostało około 1 cm odstępu, ponieważ w ciągu dnia piersi mają tendencję do lekkiego opadania. Jeśli jednak odstęp ten jest większy, spróbujmy przesunąć stanik ku górze i skrócić ramiączka. Uporczywe zsuwanie się stanika w dół może, jak wspomniano wyżej, świadczyć o zbyt wąskim obwodzie pod biustem – wtedy należy spróbować szerszego obwodu (przeliczywszy odpowiednio rozmiar miseczki). Przesuwanie się fiszbiny w górę – i jej nachodzenie na pierś – świadczy z kolei o za szerokim obwodzie pod biustem. Wystarczy podnieść wysoko ręce, by to sprawdzić.

   Skontrolujmy teraz materiał miseczek. Jeśli jest wyraźnie pofałdowany, zwłaszcza  po bokach, do miseczki możemy swobodnie wsunąć dłoń, a ponadto czujemy, że pierś nie jest wystarczająco podtrzymana – miseczka jest zbyt duża. Zanim jednak wydamy wyrok, upewnijmy się, czy na pewno zagarnęłyśmy do miseczki całą pierś, a także – czy wystarczająco skróciłyśmy ramiączka. Często się zdarza, że po ich dopasowaniu pierś nagle "magicznie" wypełnia – pustawą wcześniej – miseczkę.
   Jeśli miseczki są ładnie wypełnione od dołu, lecz u góry, w miejscu, gdzie łączą się z ramiączkami, pozostaje sporo pustego miejsca – niekoniecznie znaczy to, że są zbyt duże. Sytuację może poprawić zmiana modelu stanika na niżej zabudowany.

   Fałdowanie się materiału wyłącznie na czubkach piersi może paradoksalnie świadczyć o zbyt małych miseczkach. Pierś nie potrafi wypełnić do końca za małej miseczki – podobnie, jak nie możemy włożyć pomarańczy do szklanki – średnica miseczki jest zbyt mała, by pozwolić piersi dotrzeć do jej "dna".

Uwaga: decydując się na zmianę rozmiaru miseczki w sytuacji, gdy obwód pod biustem jest dobrze dopasowany – nie zmieniajmy jego wielkości! Jeśli okaże się, że w danym modelu stanika przy "naszym" obwodzie brak wystarczająco dużej lub małej miseczki – zrezygnujmy z niego i szukajmy dalej. Nie warto iść na kompromis – postarajmy się dotrzeć do producenta, którego oferta spełnia wymagania naszego biustu.


Po trzecie: prawidłowo wyregulowane ramiączka

   Nie istnieje optymalna dla wszystkich długość ramiączek. Na szczęście jest ona regulowana – choć zdarza się niekiedy, że zakres regulacji jest w danym modelu niewystarczający (zbyt długie ramiączka łatwo jednak samodzielnie skrócić). Jakie warunki powinny spełniać odpowiednio wyregulowane ramiączka?

   Po pierwsze, nie powinny być nadmiernie naprężone. Jeśli obwód pod biustem nie jest zbyt szeroki, piersi trzymają się na swoim miejscu nawet po zsunięciu ramiączek! Do nich należy bowiem jedynie ostateczny szlif – lekkie uniesienie już podtrzymanego biustu oraz – do pewnego stopnia – korekcja jego kształtu (zaokrąglanie, zbieranie z boków). Zbyt mocno skrócone ramiączka wpijają się boleśnie w ramiona, zostawiając głębokie i długo utrzymujące się ślady, a ponadto podciągają tył stanika ku górze – nawet gdy biustonosz jest odpowiednio dopasowany pod biustem.

   Wiele kobiet, zwłaszcza tych obdarzonych większym biustem, ma jednak tendencję do niedostatecznego skracania ramiączek. Skrócenie ich w odpowiednim stopniu sprawia bowiem, że na jaw wychodzi zbyt mały rozmiar miseczek – nad ich górnymi krawędziami pojawiają się wybrzuszenia ("bułeczki"). Jest to jedna z metod wspomnianego wyżej samooszukiwania. Nie wpadnij w tę pułapkę! Kup stanik we właściwym rozmiarze, w którym będziesz mogła prawidłowo wyregulować ramiączka.

   Zbyt długie ramiączka z kolei sprawiają, że biust ma tendencję do opadania, kołysania się, niekiedy także rozchodzenia na boki. Ramiączka nie powinny też zsuwać się z ramion. Jeśli mamy uporczywe problemy ze zsuwającymi się ramiączkami mimo ich odpowiedniej regulacji – oznacza to najczęściej, że powinnyśmy szukać biustonoszy z węższym rozstawem ramiączek.

Uwaga: "Podręcznikowa" wysokość, na której powinny znaleźć się czubki piersi po założeniu stanika, to punkt znajdujący się nie niżej niż środek odległości między ramieniem a łokciem (gdy stoimy wyprostowane, z opuszczonymi rękoma). Ten warunek jednak nie musi sprawdzić się w każdym przypadku – są osoby o dużo niżej bądź wyżej osadzonych piersiach. Dobierz taką wysokość, przy której najlepiej się czujesz.


Po czwarte: test dynamiczny

   Załóżmy, że po przeprowadzeniu drobiazgowej oceny na podstawie podanych wyżej kryteriów okazało się, że nasz biustonosz nie ma wad – leży wprost idealnie. Sukces! Zanim jednak zdecydujemy się zapłacić za nasz wymarzony stanik, a w przypadku zakupów internetowych – oderwać papierowe metki i zacząć nosić, pozostaje jeszcze jedna ostateczna próba – koniecznie sprawdźmy, jak nasz potencjalny nabytek sprawuje się w ruchu.

   Trzeba bowiem pamiętać, że biustonosz będzie nam służył nie tylko podczas stania przed lustrem czy siedzenia za biurkiem, ale również przy sięganiu na wyższą półkę regału, podbieganiu do autobusu czy podnoszeniu długopisu z podłogi. Aby się przekonać, czy sprawdzi się w każdych warunkach, podskocz energicznie kilka razy i skontroluj, co się dzieje z biustem i biustonoszem. Schyl się, wzrusz kilka razy ramionami, podnieś i opuść ręce. Jeśli po tych wszystkich ćwiczeniach fizycznych biustonosz znalazł się całkiem gdzie indziej niż był na początku – to znaczy, że do sukcesu jeszcze daleko. Sprawdź dokładnie, czy tył stanika się nie przesunął, czy piersi nie wysunęły się ani odrobinę z miseczek. Dobrze dobrany biustonosz zakładamy rano i zdejmujemy wieczorem – w ciągu dnia nie powinien wymagać żadnych poprawek!

Nie bój się eksperymentów!

   Dążąc do stanikowej doskonałości, doświadczysz nieuniknionych rozczarowań. Przymierzysz różne modele w wielu różnych rozmiarach, odeślesz bądź wymienisz pewną liczbę internetowych zakupów. Nie traktuj tych drobnych niepowodzeń w kategoriach klęski – każde z nich jest kolejnym doświadczeniem na drodze ku odkryciu prawdziwych potrzeb twojego biustu. Dążenie do ideału wymaga cierpliwości, efekty jednak mogą przerosnąć twoje oczekiwania. Sukces jest w zasięgu twojej ręki – nie zrażaj się zatem. Nie idź na żadne kompromisy – już wystarczająco długo godziłaś się na nie-całkiem-idealnie dopasowaną bieliznę – teraz, uzbrojona w odpowiednią wiedzę, możesz nareszcie zdobyć coś, do czego nie będziesz musiała się dopasowywać ani przyzwyczajać. Wszak to nie biust jest dla stanika, lecz stanik – dla biustu!


Pożyteczne adresy

   Dobre sklepy internetowe publikują na swoich stronach poradniki dobierania biustonoszy. Jeden z najlepszych, jakie znam, znajduje się w angielskich Listkach Figowych. Wszystko o dopasowywaniu stanika można także znaleźć w Bra Book, do ściągnięcia w formacie PDF.

   Ilustrowany poradnik w języku polskim znajdziecie w blogu O rozmiarach i nie tylko  autorstwa besame.mucho; tam też przeczytacie o tym, jak NIE należy dobierać biustonosza (teksty ilustrowane zdjęciami źle "ostanikowanych" celebrities).

   Podstawowe informacje o dobieraniu biustonoszy zawiera także ulotka "Piersiówka", dostępna m.in. w blogu Stanikomania. Można ją wydrukować i zabrać ze sobą na zakupy, rozdać znajomym.

   Na początek roku zaplanowano premierę kolejnego "biuściastego" projektu – portalu Biustokracja. Znajdzie się tam kompendium wiedzy o dobieraniu bielizny, artykuły i aktualne informacje z rynku bieliźniarskiego. Zachęcamy do lektury.

   Konkretne porady zaś można uzyskać na wspomnianym, już otwartym, forum Lobby Biuściastych. Kto pyta, nie błądzi!


Zobacz też:
Część 1 - Zdobądź się na samodzielność
Część 2 - Właściwy wymiar
Część 4 - Uprzedzenia i wątpliwości
Z pamiętnika stanikomaniaczki, czyli rozmowa z Kasicą